Potrzebujemy
10 000 zł
Leczenie kotów
brakuje jeszcze 9 990 zł
Koci Azyl KOCHAM KOTA – I LOVE CAT
Kochasz zwierzaki? Kochasz koty? Kochasz psy?
Chcesz pomagać, ale nie możesz sam/a prowadzić azylu?
Możesz jednak realnie wesprzeć zwierzęta, które już znalazły schronienie, opiekę, pełną miskę i szansę na lepsze życie.
ZBIÓRKA NA LECZENIE I UTRZYMANIE KOTÓW I PSÓW z Kociego Azylu „KOCHAM KOTA – I LOVE CAT”

Koci Azyl KOCHAM KOTA – I LOVE CAT to bezpieczne miejsce, stały dom i dom tymczasowy dla wielu porzuconych, chorych i skrzywdzonych kotów oraz psów.
Prowadzę go samotnie, z miłości do zwierząt — bez dotacji, bez wsparcia instytucji, utrzymując wszystko z własnych pieniędzy.
Mam na imię Marzena Weronika i od lat jestem „Zaklinaczką Kotów” .
Opiekuję się zwierzakami, które nikt inny nie chciał przyjąć — po przejściach, chorymi, starszymi, lękowymi.
Dziś pod moją opieką jest:
– 9 kotów
– 2 psy
… oraz kilka „dochodzących” wiejskich zwierzaków, które także potrzebują pomocy.
To ogrom odpowiedzialności i jeszcze większe koszty: leki, specjalistyczne badania, zabiegi i operacje, finanse związane z utrzymaniem zwierząt.
Przez rosnące ceny utrzymanie zwierzaków staje się coraz trudniejsze — a ich liczba stale rośnie. Każdego roku przychodzą kolejne, prosząc o pomoc.
Od lat nie wyjeżdżam, niczego sobie nie kupuję — wszystko, co mam, przeznaczam na ratowanie zwierząt. Ale nie dam rady dźwigać tego sama.
Dlatego proszę — jeśli możesz, pomóż nam przetrwać.
Każda złotówka na leczenie jest bezcenna dla mojego małego azylu.
Dzięki Tobie będę mogła ratować kolejne istnienia tak jak do tej pory.
Wszyscy darczyńcy
;)
Anonim
5 zł
;)
Wincent
5 zł
Koci Azyl KOCHAM KOTA – I LOVE CAT
Kochasz zwierzaki? Kochasz koty? Kochasz psy? Chcesz pomagać, ale nie możesz sam/a prowadzić azylu? Możesz jednak realnie wesprzeć zwierzęta, które już znalazły schronienie, opiekę, pełną miskę i szansę na lepsze życie. ZBIÓRKA NA LECZENIE I UTRZYMANIE KOTÓW I PSÓW z Kociego Azylu „KOCHAM KOTA – I LOVE CAT”
Koci Azyl KOCHAM KOTA – I LOVE CAT to bezpieczne miejsce, stały dom i dom tymczasowy dla wielu porzuconych, chorych i skrzywdzonych kotów oraz psów.
Prowadzę go samotnie, z miłości do zwierząt — bez dotacji, bez wsparcia instytucji, utrzymując wszystko z własnych pieniędzy.
Mam na imię Marzena Weronika i od lat jestem „Zaklinaczką Kotów” .
Opiekuję się zwierzakami, które nikt inny nie chciał przyjąć — po przejściach, chorymi, starszymi, lękowymi.
Dziś pod moją opieką jest:
- 9 kotów
- 2 psy
… oraz kilka „dochodzących” wiejskich zwierzaków, które także potrzebują pomocy.
To ogrom odpowiedzialności i jeszcze większe koszty: leki, specjalistyczne badania, zabiegi i operacje, finanse związane z utrzymaniem zwierząt.
Przez rosnące ceny utrzymanie zwierzaków staje się coraz trudniejsze — a ich liczba stale rośnie. Każdego roku przychodzą kolejne, prosząc o pomoc.
Od lat nie wyjeżdżam, niczego sobie nie kupuję — wszystko, co mam, przeznaczam na ratowanie zwierząt. Ale nie dam rady dźwigać tego sama.
Dlatego proszę — jeśli możesz, pomóż nam przetrwać.
Każda złotówka na leczenie jest bezcenna dla mojego małego azylu.
Dzięki Tobie będę mogła ratować kolejne istnienia tak jak do tej pory.
;)
;)