Zbiorki - Fundacja Młodzi-Młodym

Wszystkie filmy

Dostępne zbiórki

Wszystkie filmy

Leczenie kotów

Kochasz zwierzaki? Kochasz koty? Kochasz psy?

0%
uzbierano: 10 zł
cel: 10 000 zł

Remont i rehabilitacja Pani Ewy

Nasza podopieczna pilnie potrzebuje remontu mieszkania dostosowanego...

0%
uzbierano: 295 zł
cel: 200 000 zł

Operacja wzroku

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet...

13%
uzbierano: 6 637 zł
cel: 50 000 zł

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu...

17%
uzbierano: 2 680 zł
cel: 15 000 zł

Terapia genowa

Nasz świat zmienił się rok temu, kiedy mój syn Natan usłyszał diagnozę...

0%
uzbierano: 200 zł
cel: 360 530 zł

Anna Gawrońska-Plaszewska

Dla 34 letniej Ani – by mogła znów przytulić swoją córeczkę...

43%
uzbierano: 43 489 zł
cel: 100 000 zł

Fundacja Psy i Koty Margoty

Drodzy Przyjaciele Zwierząt, Fundacja Psy i Koty Margoty powstała z potrzeby serca...

9%
uzbierano: 1 400 zł
cel: 15 000 zł

Szkoła w Lewinie Brzeskim

W imieniu Stowarzyszenia Chorych na SM w Brzegu, zwracamy...

28%
uzbierano: 2 841 zł
cel: 10 000 zł

FILIP ZAGÓROWICZ

Jako rodzice 19-letniego Filipa, zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie naszego syna...

92%
uzbierano: 46 101 zł
cel: 50 000 zł

Koci Azyl KOCHAM KOTA – I LOVE CAT

Kochasz zwierzaki? Kochasz koty? Kochasz psy? Chcesz pomagać, ale nie możesz sam/a prowadzić azylu? Możesz jednak realnie wesprzeć zwierzęta, które już znalazły schronienie, opiekę, pełną miskę i szansę na lepsze życie. ZBIÓRKA NA LECZENIE I UTRZYMANIE KOTÓW I PSÓW z Kociego Azylu „KOCHAM KOTA – I LOVE CAT” Koci Azyl KOCHAM KOTA – I LOVE CAT to bezpieczne miejsce, stały dom i dom tymczasowy dla wielu porzuconych, chorych i skrzywdzonych kotów oraz psów. Prowadzę go samotnie, z miłości do zwierząt — bez dotacji, bez wsparcia instytucji, utrzymując wszystko z własnych pieniędzy. Mam na imię Marzena Weronika i od lat jestem „Zaklinaczką Kotów” . Opiekuję się zwierzakami, które nikt inny nie chciał przyjąć — po przejściach, chorymi, starszymi, lękowymi. Dziś pod moją opieką jest: - 9 kotów - 2 psy … oraz kilka „dochodzących” wiejskich zwierzaków, które także potrzebują pomocy. To ogrom odpowiedzialności i jeszcze większe koszty: leki, specjalistyczne badania, zabiegi i operacje, finanse związane z utrzymaniem zwierząt. Przez rosnące ceny utrzymanie zwierzaków staje się coraz trudniejsze — a ich liczba stale rośnie. Każdego roku przychodzą kolejne, prosząc o pomoc. Od lat nie wyjeżdżam, niczego sobie nie kupuję — wszystko, co mam, przeznaczam na ratowanie zwierząt. Ale nie dam rady dźwigać tego sama. Dlatego proszę — jeśli możesz, pomóż nam przetrwać. Każda złotówka na leczenie jest bezcenna dla mojego małego azylu. Dzięki Tobie będę mogła ratować kolejne istnienia tak jak do tej pory.

Remont i rehabilitacja Pani Ewy

Pomóżmy Pani Ewie odzyskać godne życie Nasza podopieczna pilnie potrzebuje remontu mieszkania dostosowanego do jej niepełnosprawności oraz systematycznej rehabilitacji, która daje jej szansę na samodzielność. Obecne warunki są dla niej niebezpieczne i uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Prosimy o wsparcie – każda złotówka ma ogromne znaczenie. Cel zbiórki: remont i rehabilitacja Razem możemy odmienić jej życie Dziękujemy za każde udostępnienie i pomoc!

Emilka Zięba

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet w życiu płodowym. Już w pierwszych dniach życia zdiagnozowano u niej zaćmę wrodzoną obuoczną, którą trzeba było natychmiast usunąć, aby ratować rozwijający się narząd wzroku.

Operacja była konieczna, ale to był dopiero początek dramatycznej walki… Po usunięciu zaćmy Emilka mierzyła się z ogromnymi wadami wzroku – na jednym oku konieczna była soczewka twarda o mocy aż +29,5 dioptrii, na drugim +26 dioptrii. Niestety pojawiło się najgorsze możliwe powikłanie: jaskra wtórna, która niszczy nerwy wzrokowe. W Polsce oczy bezsoczewkowe, obciążone jaskrą wtórną, są całkowicie dyskwalifikowane z wszczepienia soczewki. Jedyną nadzieją dla Emilki okazał się specjalistyczny Szpital UZA w Belgii, gdzie zespół wybitnych okulistów podjął się leczenia i przeprowadził operację obniżenia ciśnienia w prawym oku. Niestety mimo skomplikowanego zabiegu wysokie ciśnienie nadal nie odpuszcza i wciąż wyniszcza nerwy wzrokowe. Jeśli ciśnienie „rozerwie” je całkowicie – Emilka straci wzrok nieodwracalnie. Dlatego tak ważne są ciągłe, kosztowne kontrole w Centrum Zdrowia Dziecka oraz w szpitalu UZA w Belgii, a także kolejne zabiegi, które czekają Emilkę.

Co dziś zagraża Emilce?

  • jaskra wtórna
  • bardzo wysokie ciśnienie w gałkach ocznych
  • głębokie niedowidzenie
  • silna nadwrażliwość na światło
  • zez zbieżny i zez naprzemienny
  • brak koagulacji
  • brak widzenia przestrzennego
Emilka ma już za sobą 5 operacji, a przed nią kolejne 4–5, bo jej stan wciąż niesie za sobą liczne powikłania. Ze względu na swoją wrodzoną wadę pozostaje pod stałą opieką wielu poradni i specjalistów.

Prosimy o pomoc

Każda złotówka to realna szansa, aby zatrzymać postęp choroby i ocalić resztki wzroku Emilki. Jako mama – z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc, dobre słowo i wsparcie. Agnieszka, mama Emilki

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu Nazywam się Andrzej Kielanowski i od wielu lat zmagam się z ciężką chorobą układu oddechowego. W 2011 roku zdiagnozowano u mnie POChP, rozstrzenia oskrzeli i rozedmę płuc. Od tego czasu moje życie całkowicie się zmieniło – codziennie walczę o każdy oddech. Zostałem zakwalifikowany do tlenoterapii domowej, a z czasem do korzystania z respiratora przez 12 godzin na dobę. Dwukrotnie miałem kwalifikację do przeszczepu płuc, jednak obie próby zakończyły się odrzuceniem z powodu wrodzonego niedoboru odporności, na który choruję od dziecka. W 2021 roku przeszedłem ostre zapalenie płuc – trzy tygodnie w szpitalu, dwa z nich w śpiączce farmakologicznej pod respiratorem. Od tego czasu tlen stał się moim codziennym towarzyszem – muszę być podłączony do tlenu 24 godziny na dobę. Utrzymuję się z renty socjalnej, mam I grupę inwalidzką oraz całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji. Pomimo tego staram się nie tracić nadziei i walczyć każdego dnia o lepsze jutro. Obecnie potrzebuję przenośnego koncentratora tlenu SeQual Eclipse 5, który pozwoli mi bezpieczniej i swobodniej poruszać się poza domem – na wizyty lekarskie, do apteki czy choćby na krótki spacer. Koszt urządzenia to około 15 000 zł – kwota, której sam nie jestem w stanie pokryć. Bardzo proszę o wsparcie – każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do możliwości swobodniejszego oddychania i bardziej niezależnego życia. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki. Andrzej Kielanowski Podopieczny Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym”

Terapia genowa

Historia Nasz świat zmienił się rok temu, kiedy mój syn Natan usłyszał diagnozę: ultra rzadka mutacja genetyczna DHDDS. Na świecie zaledwie 70 dzieci walczy z tą chorobą. Nie ma leczenia, nie ma terapii, nie ma refundacji – tylko cisza. Jestem trzecim rodzicem na świecie, który postanowił nie poddać się rozpaczy, ale działać. Najważniejsza bitwa dopiero przed nami. Cel zbiórki Koszt stworzenia pierwszej próby terapii genowej to 100 000 dolarów. Rodzice muszą pokryć to sami, ponieważ żaden system zdrowia nie refunduje badań nad ultra rzadkimi mutacjami. Każda złotówka przybliża nas do przełomu, który może dać dzieciom szansę na przyszłość bez cierpienia. Dlaczego to ważne DHDDS powoduje ciężkie zaburzenia rozwoju, problemy z chodzeniem, mówieniem i codziennym funkcjonowaniem. Dzieci takie jak Natan żyją w cieniu choroby, która odbiera im dzieciństwo. Ale wierzymy, że razem możemy to zmienić. Wezwanie Proszę Cię o pomoc – o dołożenie cegiełki do tej walki. Twoje wsparcie to nie tylko pieniądze. To nadzieja, siła i życie dla dzieci, które zostały same wobec systemu. Razem budujemy armię DHDDS Warriors Razem możemy stworzyć terapię Razem uratujemy przyszłość dzieci

Anna Gawrońska-Plaszewska

Dla 34 letniej Ani – by mogła znów przytulić swoją córeczkę Mama. Żona. Kobieta, która każdego dnia dawała miłość i siłę swojej rodzinie. Dziś to Ania potrzebuje naszej pomocy. Jeszcze niedawno cieszyła się z prostych chwil – z uśmiechu 10-letniej Różyczki, wspólnych śniadań, z miłości. Kilka tygodni temu ta codzienność została brutalnie przerwana – 13 maja Ania doznała zatrzymania akcji serca. Reanimowana była aż 72 minuty. Ania żyje. Samodzielnie oddycha. Ale jej stan jest bardzo ciężki. Jej mózg jest poważnie niedotleniony, wciąż w obrzęku. Nie reaguje na bodźce zewnętrzne. Nie mówi. Nie ma z nią kontaktu. Żyje z rurką tracheostomijną. Przebywa na oddziale intensywnej terapii. A jej najbliżsi codziennie modlą się o cud i szukają ośrodka, który podejmie się rehabilitacji neurologicznej. Nie możemy pozwolić, by ta historia skończyła się w ciszy. Dziś potrzebne jest 100 000 zł – na specjalistyczny ośrodek, leczenie, intensywną rehabilitację i walkę o jakikolwiek powrót do życia. Dziś Ania potrzebuje nas. Pomóżmy jej odzyskać to, co najcenniejsze – świadomość, sprawność, życie. ➡️ Każda wpłata to promień nadziei. ➡️ Każde udostępnienie to większa szansa, że uda się znaleźć pomoc. W imieniu Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym” – i tych, którzy Anię kochają – dziękujemy z całego serca.

ANNA

GAWRONSKA-PLASZEWSKA