Dla P.N., ofiary tzw. mafii w tv, na cichy dom i walkę elektroniczną
Osoba , Osoba Niepełnosprawna
Partner fundacji Młodzi-Młodym
Numer Partnera: 32866
Historia
Przedstawienie mojego problemu
Jestem ofiarą permanentnych tortur dźwiękowych od przełomu 2012-2013 r. (zdjęcie jest trochę wcześniejsze), przy czym nawet już wcześniej (od jesieni 2011 r.) byłem co nieco dręczony drastycznymi dźwiękami w domach, hotelach i hostelach, ale nie nazwałbym tego jeszcze torturą. To jest bardzo poważna ingerencja w moje życie prywatne, przez którą cierpię w stopniu znacznym, celowo robiona po to, żeby mnie dręczyć. Dręczenie dźwiękiem z drągów żelbetowych w wyniku permanentnej inwigilacji z winy TV. Od początku 2013 r., a nawet już trochę wcześniej, nie miałem chwili wolnej od hałasu szeptanego (obecnie zwykle z nałożonymi nań wołaniami), strasznie męczącego mózg (częściowo ma to charakter przekazu podprogowego) - nawet 10 sekund przerwy. To przez to, że bandyci polityczny wyremontowali kraj. Państwo sami pewnie czujecie się co nieco pokrzywdzeni tym, że może wciągnięto Was czy Wasze rodziny – odgórnie, ze strony szefostwa – w te wybitnie szkodliwe, antydemokratyczne remonty bloków, których zabraniano odrzucać, w praktyce przekreślające (obok jeszcze innych składających się na to przyczyn) niezależność sektora prywatnego, dające politykom absurdalnie wygórowane możliwości, jak np. dręczyć dowolną osobę dźwiękiem czy stosować przeciwko niej przekaz podprogowy szeptany, co w praktyce oznacza uzyskanie kontroli nad umysłami.
To, że problem pochodzi od drągów żelbetowych i specjalnego zasilania domu, typowo innego niż to podstawowe, pokazują moje filmy, np. https://youtu.be/G7oESb7kvMI, https://youtu.be/O86RYsX1hoE, https://youtu.be/h_rZmQ_QDCM.
Dlaczego pilnie potrzebne są pieniądze i na co konkretnie
Aby uzmysłowić, że mamy tu do czynienia z torturą, wskażę jedynie na jeden z występujących tutaj problemów. Od początku r. 2023, czyli z okazji 10-lecia pojawienia się problemu, dodane jest jako kolejny składnik problemu uniemożliwianie mi snu, mniej lub bardziej totalne. Obecnie np. od 10 miesięcy nieraz częściej w ogóle całą noc i dzień czuwam bez żadnego snu, w trybie 24/7, ostatnimi tygodniami tak było nawet przez zdecydowaną większość dni. (Wcześniej bywało podobnie, ale np. tylko w połowie czy jednej trzeciej przypadków czy, dajmy na to, w pierwszych miesiącach 2023 r., po prostu złośliwe budzenie w nocy po 3-4 godzinach, ale obecnie to jest ostrzejsze.) Otóż temat całej przeciwko mnie stosowanej tortury dźwiękowej jest dokumentowany filmami z playlisty na moim kanale YouTube, oto ona: https://www.youtube.com/watch?v=FtRmYgolQss&list=PLaYjEmL30FoRPdgH27AlsAAcUjx10ttls (tutaj widać poziom natężenia dziwacznego hałasu w mieszkaniu, natomiast na https://youtube.be/2pkHxgPyEvc widać, że tak samo jest na osiedlu przy moim bloku, gdyż włącza się granie radia podsłuchowego ze strony budynków, a nawet i latarni ulicznych, w moim otoczeniu stosownie do mojego bieżącego położenia GPS – co do zdolności latarni do emitowania dźwięków to patrz np. film https://youtu.be/usOjzyyJRlE). Jeśli spojrzycie Państwo na film o powiązanym z tą torturą psychiczną problemie bezsenności, tj. https://youtu.be/XVQln1xx_3w, to tam jest w opisie link do analizy ChatGPT w temacie orzecznictwa instytucji międzynarodowych i ich opinii prawnych co do klasyfikacji uniemożliwiania snu. Jest to uznawane, zależnie od stopnia nasilenia tego problemu (jego zupełności, uciążliwości i częstotliwości), za nieludzkie traktowanie lub po prostu torturę psychiczną – odsyłam do https://chatgpt.com/share/68e3b32a-c2b0-8002-a767-9f7f893c720b. Tylko tyle, że to są oficjalne formułki, a tym instytucjom międzynarodowym jakoś trudno przychodzi przekuć to na konkretne wsparcie dla mojej osoby. W każdym razie skoro w tak znacznym stopniu stosuje się przeciwko mnie deprywację snu, to już samo to można uznać za torturę, a co dopiero wraz jeszcze z podstawowym problemem, jakim jest ten ciągły ucisk na umysł spowodowany dźwiękami podprogowych szeptań i szelestów, które umysł stara się rozkodować jako słowa i mające sens zdania, co skutkuje pozbawieniem możliwości własnego samodzielnego myślenia po cichu i jest w znacznym stopniu bolesne, bardzo nieprzyjemne, stanowi niewolę mentalną i urągające godności ludzkiej okaleczenie. Sprowadza to człowieka do postaci pożałowania godnej kukiełki, marionetki poddanej stałym zewnętrznym manipulacjom.
(Aha, pewnie Wam mówią albo sami w ten sposób rozumujecie, iż głoszę jakiś "absurdalny" problem tortury dźwiękowej, podczas gdy normalny człowiek zatknie uszy palcami albo wypełni je sobie stoperami i koniec problemu. Otóż nie, jest to zupełnie niemądra, nieprawdziwa teza, a ja już spieszę wyjaśnić, dlaczego. Na problem tego, czym jest ta stała tortura dźwiękowa od strony psychiki - abstrahuję tutaj od różnych pochodnych jej przejawów, jak np. bezsenność - składają się 3 rzeczy. Po pierwsze: szepty podprogowe i okołoprogowe. Po drugie: szum tła, spowodowany tym, że mózg dostrzega słowa szeptane na granicy progu słyszalności, w wyniku czego normalny próg słyszalności 0 dB (polegający na tym, że tego, co jest cichsze, mózg już nie ujawnia jako wrażeń, mimo że uszy potrafią także i to przetwarzać na sygnały bioelektryczne) zostaje jeszcze obniżony, do poniżej 0 dB. Pamiętajmy bowiem, że szum termiczny cząsteczek powietrza (określenie na to, że one są ciągle w ruchu) też istnieje, a jego głośność to właśnie 0 dB. Po trzecie, głosy ludzkie. Teraz, aby zrozumieć, że zatkanie uszu nie pomaga, trzeba przede wszystkim dostrzec, że ono jedynie ścisza o jakąś tam wartość np. 40 dB i bardziej po prostu się nie da. Wynika to stąd, że człowiek ma normalne słyszenie uszne oraz słyszenie tzw. czaszkowe (skull hearing), gdzie ucho zewnętrzne i jego kanał słuchowy mogą być w ogóle zatkane, natomiast liczą się drgania kosteczek słuchowych przenoszone z czaszki. To słyszenie czaszkowe zawsze jest, ale daje o ok. 40 dB słabszy dźwięk niż słyszenie zwykłe. Wyznacza to ostateczną granicę dla poziomu tłumienia akustycznego wszelkimi sposobami sprowadzającymi się do zatykania uszu. Jeśli więc ja sobie zatkam uszy, spikerzy mogą nadawać to samo 40 dB głośniej (pokazywali mi, w budynku w stanie surowym zamkniętym, że potrafią emitować dźwięk o głośności nawet 80-90 dB, zresztą też już wcześniej to widywałem w domku wynajętym przy ul. Bogatki), też z szeptami, w wyniku czego problem 1 i pochodny problem 2 dalej występują (z 3 też nie będzie problemu, ale najbardziej przykre są kwestie 1-2). Dźwięk ten robi straszną blokadę mózgu, jak okaleczenie i upośledzenie psychiki, i nie pozwala samodzielnie myśleć po cichu, jak również powoduje po prostu ból, w tym subtelniejszym, psychicznym tego słowa znaczeniu (cierpienie psychiczne). Jest to niewola całodobowa, 24/7, oprócz tego, że ględzą ci non stop wszędzie, gdzie jesteś, jacyś spikerzy od torturowania Ciebie. Haniebne. I to jest właśnie tortura, czyli celowe zadawanie cierpienia nie jakiegoś tam zwykłego - bo zwykłe to by było, gdyby tylko za mną jeździli i wszędzie, w tym w mieszkaniu, dręczyli sobą, ale bez komponentu podprogowego i blokującego mózg - tylko cierpienia silnego, wraz jeszcze z dodawanymi problemami ze snem, których raz jest więcej, raz mniej, ale też jest ta kwestia.)
Skoro więc zgodzimy się, że moja opisana tu powyżej sytuacja stanowi torturę psychiczną, a trwa ona na pewno już od 2013 r., bo to wtedy zacząłem się na to uskarżać (jak pokazuje z kolei film https://youtu.be/MzgwlMrjm64), to sądzę, że punktem honoru Polaków i ogólnie Kościoła powinno być jak najszybciej położyć temu kres, bo nie jesteśmy krajem pogańskim czy raczej neopogańskim. W związku z tym właściwym, jedynym gwarantującym usunięcie problemu rozwiązaniem (jako że zagłuszanie takim rozwiązaniem niestety nie jest, ponieważ w moim sąsiedztwie ustawia się ludzi ze sprzętem typu SDR, który nie tylko służy do wykradania obrazu z wyświetlacza mojego komputera, ale też w miarę potrzeb do emitowania odpowiednio wzmocnionego sygnału tego radia podsłuchowego) jest zbudowanie przeze mnie od zera, od fundamentów nowego domu w, praktycznie niestosowanej już współcześnie przez deweloperów, technologii niegrającej, co wymaga nie tylko braku podłączenia zewnętrznego zasilania (typowo innego niż główna elektryczność w domu), ale też zastosowania innych komponentów żelbetowych, specjalnie dobranych i dla pewności specjalistycznie przeze mnie przebadanych, potencjalnie trudnych do znalezienia na lokalnym rynku, oraz odpowiednio do tego specjalnych klauzul umownych. Gdyż – jak z kolei wyjaśniam w opisie filmu https://youtu.be/NnhC-nQkfwk (tylko czy on się Państwu wyświetli, tego to już nie wiem) – nawet w braku wsparcia ze strony dewelopera, co do doprowadzenia i rozprowadzenia napięć dla tych drągów, i tak współcześnie powszechnie stosowane drągi żelbetowe są najeżone kryptoelektroniką i bateriami w sposób pozwalający im grać bez dodatkowego zasilania nawet przez bodajże ok. 10 lat. A przy tym deweloperzy typowo wolą sami budować, a później sprzedawać, budowanie domu prywatnego na działce klienta-nieprzedsiębiorcy to rzadko występujący proces biznesowy, a już zwłaszcza w sytuacji, gdy klient żąda prawa do doglądania budowy i analizowania stosowanych drągów oraz prawa do ich wetowania – samo znalezienie dewelopera zgadzającego się na to, lub ewentualnie zrekrutowanie kierownika budowy, może być nie lada problemem, podobnie jak znalezienie odpowiednich drągów (będę je dla pewności specjalistycznie sprawdzał od środka), w tym także może to wpłynąć na cenę. Proszę też zauważyć, że z powodu ww. problemu baterii nie jest też żadnym rozwiązaniem kupno domu już gotowego, za co zresztą typowo płaci się kilka razy więcej niż za zbudowanie nowego. (To o bateriach to nie jest tylko hipoteza i hipotetyczne wyliczenie. Testowałem to na domu w stanie surowym zamkniętym, przy czym okazało się, że mimo odcięcia oddolnego zasilania stropu kolumienkami we wczesnym 2021 r., jeszcze na pewno ponad 2 lata później strop i pomieszczenia na piętrze dalej emitowały torturę dźwiękową. W efekcie, zmuszony byłem w imieniu wspomnianej spółki sprzedać ten dom, w tym także z powodu zupełnego braku środków pieniężnych.) W dodatku nieraz kable zasilające są przy takich gotowych domach, zwłaszcza zbudowanych w ostatnich 25-30 latach, sporo poniżej poziomu wód gruntowych, który bywa specjalnie dla utrudnienia dekonspiracji problemu podwyższany przez deweloperów, co w praktyce ze względu na to, że wszystko tapla się w błocie i miękkich masach gruntu i zawala, w efekcie uniemożliwia odsłonięcie i odcięcie kabla.
UWAGA!! Te drągi są zabezpieczone przed zwarciem (przez stosowanie bardzo niskiego napięcia; a trzeba uwzględnić, że każde zwarcie ma przecież jakąś swoją rezystancję przewodu, czyli to jest jedynie strata mocy, a nie uniemożliwienie istnienia 2 biegunów) oraz przed zniszczeniem przy pomocy paralizatorka (nawet jeśli coś od tego się rozwalało, a nie mam na to dowodu, to to jest i tak kropla w morzu). Toteż takie metody nie pomagają.
Uzasadnienie kwoty, o którą proszę, i sposób jej spożytkowania
Jak więc widać za sprawą poprzednich 3 akapitów, nie jest w każdym razie raczej niczym wygórowanym kwota mojej zbiórki partnerskiej ustalona wstępnie na 700.000 zł. Budowa domu, zwłaszcza w przypadkach nietypowych, w oczywisty sposób potrafi kosztować nawet więcej, choć to oczywiście zależy, w tym m. in. od lokalizacji (ta jest w tej chwili jeszcze niepewna, ale chyba zrozumiałe jest, że wolałbym uniknąć mieszkania na zupełnej prowincji i przydałaby się co najmniej bliskość miasta).
Od razu uprzedzając insynuacje, iż w mojej sytuacji zawodowej jest to naciąganie, wyjaśniam, że owszem, ja jakieś pieniądze jako prezes (nieaktywnej na razie) spółki xp.pl sp. z o. o. i tak mam, ale to są pieniądze będące własnością spółki i mające służyć jej interesom, a nie bezpośrednio moje, przy tym kwota nie jest tak duża, jak sugeruje kapitał zakładowy, gdyż sporo już i tak zostało mi pożyczone w przeszłości albo utopione w różnego rodzaju kosztach czy innych trudnych dziś do spieniężenia wierzytelnościach, zaś pozostałe ok. 100 tys. USD rzecz jasna nie może być dowolnie scedowane na mnie na cel osobisty, z uszczerbkiem dla możliwości realizowania przez ww. spółkę swoich procesów biznesowych. Już nie mówiąc o tym, że wydanie tego na budowę domu pozostawiłoby mnie bez zabezpieczenia istnienia środków na dalsze życie (bez konieczności harowania po 8 godzin dziennie nad innymi sprawami, nie związanymi z moimi kłopotami, w dodatku przecież w warunkach tortury). Toteż z tych pieniędzy niezbyt mogę masowo skorzystać, ściśle własnego majątku pieniężnego nie mam wcale (a inny to jedynie elektronika użytkowa), a na życie zużywam ok. 3200 zł miesięcznie - i to nie jest dochód, a jedynie pożyczki, bo spółka nie zasłużyła sobie na takie grabienie, żeby mimo tego, iż jest nieaktywna, dawać mi na synekurę prezesowską jakiś dochód i może jeszcze w dodatku wysoki. Gdyby tak zacząć podchodzić do jej budżetu, że co miesiąc wypłaca mi np. 8, 10 czy 12 tys. zł, to lada chwila już w ogóle nic nie zostanie i to będzie już nieodwracalne, na wieki wieków może przekreślona szansa na uczciwy biznes w mediach, toteż proszę mnie zrozumieć. Zaś przy takim stanie finansów osobistych, jaki mam, gdy pieniądze otrzymywane nie przewyższają nawet kwoty wolnej od zajęcia, a oszczędności brak, oczywiście żaden bank kredytu mi nie da. Natomiast zwracam się w tej sprawie po prostu do Państwa o wsparcie, do narodu, najlepiej w formie 1,5% podatku, bo to Państwa kompletnie nic nie kosztuje, a kwota jest konkretna, wyższa niż tutaj typowe wpłaty na zbiórkach. Oczywiście, jeśli chcecie pomóc już teraz, można wpłacić linkiem na dole tej strony (ramka "Wesprzyj przez PayU", kliknąć przycisk Wpłać). Ponadto alternatywnym sposobem wsparcia, dużo bardziej anonimowym (gdyż być może obawiacie się Państwo komuś podpaść tym, że mnie wspieracie), jest też, obok zwykłego przelewu, darowizna poprzez Bitcoin – w tym celu podaję nr mojego portfela: bc1qsgy2cer8554fe3c79mpclkrdlpfq5ndkzklh8x. Płatności Bitcoin są z istoty swojej całkowicie anonimowe, gdyż portfel Bitcoin to, nie licząc jego losowego numeru, jedynie bardzo duża inna losowa liczba, czyli klucz prywatny, a nie ma (nie ma nadal?) żadnego centralnego rejestru takich portfeli, który by wynikał z prawa polskiego lub europejskiego, lub jakiegoś innego. Co więcej, można uniezależnić się od giełd Bitcoina (gdzie typowo ludzie trzymają kryptoaktywa) typu Bitcoin lub Zonda, w których ewentualnie mogłaby być realizowana jakaś zautomatyzowana tajna kolaboracja na szkodę anonimowości klientów, poprzez przechowywanie portfela z Bitcoinami po prostu na swoim komputerze, jako pliku klucza, z pomocą oprogramowania w rodzaju Electrum (zakłada się tam portfel i można na niego przelać kryptoaktywa z giełdy). Wówczas już zupełnie tajemnicą jest to, kto w danej chwili jest jego posiadaczem, i tym samym nie ma jasności co do tego, kto zdecydował o przelewie dla konkretnego odbiorcy, w tym przypadku: dla mnie. Tak robię np. także i ja, przez co wpłaty na ten portfel trafiają prosto do mnie i do tego w sposób pewny i gwarantowany - a zatem nie jest to wpłata do żadnej fundacji ani firmy obsługującej bitcoiny.
Jeżeli uda się zebrać całe 500 tys. zł i po spożytkowaniu tych pieniędzy na budowę domu zostanie jakaś reszta, to zostanie ona wykorzystana na dalszą walkę elektroniczną, czyli z falami elektromagnetycznymi, dla dalszej ochrony przed torturą (a zatem np. w czasie pobytów na mieście) i dla ochrony mego życia prywatnego przed inwigilacją. Innymi słowy, zostanie to wydane na specjalistyczny sprzęt w rodzaju wzmacniacze mocy, anteny, filtry, specjalistyczne zagłuszarki wyprodukowane pod konkretne zamówienie, materiały ekranujące (tj. blokujące promieniowanie elektromagnetyczne).
Zapewniam, że pieniądze z tej zbiórki nie będą pożytkowane na nic innego niż właśnie zabezpieczenie mojej kwestii mieszkaniowej oraz, ewentualnie, w dalszej kolejności, walkę elektroniczną w sensie walki z wrogim promieniowaniem. Jeżeli kwota zebrana z podatku okaże się tak duża, że przewyższy wszystkie ww. potrzeby, to w takim przypadku reszta zostanie zwrócona FSMM (tutejszej Fundacji) do rozdystrybuowania pomiędzy innych potrzebujących.
A zatem do dzieła
Bardzo proszę o pomoc, błagam o nią, bo to w Państwa rękach jest ta sprawa i moja możliwość w miarę normalnego dalszego życia.
Osobom, które dofinansowują mnie przez przekazanie 1,5% podatku, rekomenduję w celu sprytnego zabezpieczenia się przed złodziejstwem ze strony państwa zapisać się na grupę www.facebook.com/groups/1.5proc.dla.nizynskiego. A w razie czego, jeśli ona nie działa (co byłoby dla mnie zaskakujące), można pisać na www.cenzura.fora.pl lub poprzez kontakty do mnie, które publikuję na www.pastelink.net/contacts (lub ewentualnie można znaleźć archiwizacje tej strony na web.archive.org, a jeśli i te nie chcą się otworzyć, to wypróbujcie po prostu gotowy adres https://web.archive.org/web/20250824053524/https://pastelink.net/contacts, wymieniony też na moim Facebooku w linkach po lewej stronie, z poziomu przeglądarki Tor Browser, bo możliwość dostępu do tej strony z jej poziomu, tj. poprzez sieć Tora, jest u mnie na bieżąco testowana w sposób zautomatyzowany).
UWAGA: Proponuję nie wysyłać pieniędzy zwykłym przelewem, a tylko przez PayU (jest link poniżej, który pozwala skorzystać natychmiastowo z bankowości internetowej), wówczas Wasze wpłaty powinny zostać odnotowane tutaj na mojej stronie partnerskiej przez sam system, automatycznie.
Podsumowanie i uwagi końcowe
To naprawdę nie jest drobiazg. Na dowód samych tylko szkód na osobie tym spowodowanych wskazuję, iż jeszcze przed 2013 r., z powodu nasilonego stalkingu, w tym drastycznych dźwięków czy atakowania aluzjami do życia prywatnego ze strony obcych ludzi, próbowałem popełnić samobójstwo, na co są gotowe drastyczne zdjęcia mojej osoby (jak ktoś chce kliknąć, to przykład jest pod nrem 3 poniżej; akurat niezbyt tutaj widać, ale żyła była rozcięta rzetelnie do samego dna), natomiast potem w r. 2014 ściśle z powodu tortury w nadziei zlikwidowania tego problemu ogłuszałem się syrenami 130 dB trzymanymi przy uszach, po np. pół godziny dziennie, dzień w dzień tygodniami, przez co po dziś dzień mam bardzo upośledzony słuch. (Na drugim zdjęciu poniżej widać odpowiedni fragment audiogramu wykonanego przez lekarza. Normalnie ludzie słyszą częstotliwości do 20 kHz, natomiast ja tylko do ok. 2 kHz i nieraz nawet po polsku trudno mi zrozumieć wypowiedzi, jeśli źródło dźwięku nie jest ściśle przy uchu, a co dopiero płynną mowę w językach obcych.)
Serdecznie dziękuję Fundacji Studenckiej „Młodzi-Młodym” za pomoc w realizacji tej zbiórki, a dla Państwa mam tylko jedną oczywistą radę – nie lękajcie się pomagać. Nie podchodźmy do tego tak, że już tylko kult siły i pieniądza są źródłem wartości, i że już tylko pogoń za tymi rzeczami, i bezpieczeństwem i skutecznością w osiąganiu różnych wyuzdanych celów biznesowych, i pokrewne temu wyzute z chrześcijaństwa rodzaje etyki są u nas legalne. Miejmy odwagę być dobrymi i postępować w myśl wartości tradycyjnych.
Proszę o jakiekolwiek wpłaty, nawet niewielkie, nawet 1 czy 10 zł, ponieważ w ich braku nie wiem nawet, czy wszystko działa poprawnie. Oczywiście jak ja sam sprawdzam, to działa, ale jest możliwość, że to tylko z powodu tego, że jestem na inwigilacji na żywo.
Na koniec jeszcze ciekawostka, która dla niektórych może być istotna: zgodnie z §5 pkt 8 porozumienia partnerskiego, FSMM nie przekazuje mi danych osobowych wpłacających — a w każdym razie tych od 1,5%, bo przy wpłacie z PayU nawet się wyświetliło mi wpisane imię i nazwisko, tyle, że pewnie nie jest to nijak sprawdzane przez system FSMM, czyli można wpisać jakieś lipne — co za tym idzie personalia są pod ochroną i, jeśli sami ich nie ujawnicie, nie będą widoczne na moim ekranie ani w efekcie tego nigdzie rozpowszechniane. Dodam, iż w razie wpłat - poprzez podatek lub bankowych (bo te na Bitcoinie idą bezpośrednio do mnie i na pewno nic ich nie zatrzyma) — zachęcam jednak do pozostawienia śladu po tym na grupie www.facebook.com/groups/1.5proc.dla.nizynskiego (żeby po prostu było jasne, że nie oszukują), np. w formie zdjęcia PIT-u albo napisania po prostu "wpłaciłem tyle-a-tyle", ale to już inna kwestia. Facebook zresztą pozwala pisać posty anonimowe, choć na ile admin grupy widzi dane osobowe co do zasady w postaci zamaskowanej, tego nie wiem. Listę wpłat widzę tylko ja, niestety tak ta fundacja ma skonstruowaną stronę internetową. Czy aby nie oszukują i czy są uczciwi? Sami sprawdźcie! Ufaj, ale ufając — kontroluj...
Aha, jeszcze jedno. Jeśli macie Państwo wątpliwości, czy aby na pewno to ja jestem ofiarą tego problemu i tych ataków (bo np. w pracy to pewnie pokazują tylko tę główną grupę i personaliów się na niej nie eksponuje, żeby mnie nie reklamować), to są metody, by je szybko rozwiać. Przykładowo, na moim Facebooku w zdjęciach powinny być albumy prezentujące akta organów ścigania na ten temat, w tym moje zawiadomienia. Ustawiłem im widoczność "Publiczny". Ponadto dalsze uprawdopodobnienia, bardzo mocne poszlaki, są na pastelink.net/contacts (jeśli się nie otwiera, to być może jest chociaż najnowsza archiwizacja na web.archive.org; jeśli także nie, to spróbujcie przez przeglądarkę Tor Browser).
Ponieważ tu praktycznie nie widzę żadnych wpłat poza moją własną i bardzo opornie to idzie, więc zróbmy tak, że dopóki one nie zaczną zdarzać się często, o każdej wpłacie ja napiszę na grupie Facebooka podanej wyżej, w przeciągu maksymalnie 24h od przelania pieniędzy przez PayU (a w przypadku zwykłego przelewu bankowego najpóźniej po 1-2 dniach roboczych). Jeżeli nic tam nie napisałem, to znaczy, że fundacja ukrywa przede mną Państwa wpłaty. W takim raie proszę uderzać do mnie przez wspomnianą stronę pastelink.net/contacts, a ściślej: przez podane tam sposoby kontaktu. Można też pisać wiadomości ukierunkowane z tagiem @piotrniz na platformie mastodon.social (taki jest jej adres strony www - to taki Twitter, tylko że bardziej wiarygodny i praktycznie na pewno nie ma tu żadnego oszukaństwa i doręczą mi te Państwa wiadomości).
Przekaż 1.5% podatku
Przekaż 1,5% podatku na KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Piotr Konrad Niżyński 32866
Rozliczyć PIT oraz przekazać 1,5% możesz za pomocą darmowego programu do PIT!
Oświadczenie PIT-OP dla emeryta / rencisty
Oświadczenie PIT-OP o przekazaniu 1,5% Podatku za rok podatkowy 2025 w 2026 rok-u dla osób które otrzymują z ZUS PIT-40A.
Przelew bankowy
Wpłaty indywidualne można dokonywać na rachunek bankowy:
35 2030 0045 1110 0000 0382 5640 BGŻ BNP Paribas S.A.
w tytule wpisując:
Piotr Konrad Niżyński 32866

