Dla P.N., ofiary tv-mafii podsłuchowej, na cichy dom i prawa człowieka
Osoba , Osoba Niepełnosprawna
Partner fundacji Młodzi-Młodym
Numer Partnera: 32866
Historia
Nazywam się Piotr Konrad Niżyński, moje profile i serwisy społecznościowe: www.facebook.com/piotr.k.nizynski, www.linkedin.com/in/piotrniz, www.youtube.com/@piotrnizynski4511, www.cenzura.fora.pl. Jest pewien taki problem podsłuchowy, o którym głośno w zakładach pracy (nie wcześniej niż od ok. 2007 r.) i przez który jestem osobą prześladowaną. I w związku z tym ta zbiórka jest na moją rzecz, żeby mi pomóc. Gdzie państwo nie chce lub nie umie pomóc, tam otwiera się pole do pomocy ze strony NGO i zwykłych ludzi.
Przedstawienie mojego problemu
Jestem ofiarą permanentnych tortur dźwiękowych od przełomu 2012-2013 r. (zdjęcie jest trochę wcześniejsze), przy czym nawet już wcześniej (od jesieni 2011 r.) byłem co nieco dręczony drastycznymi dźwiękami w domach, hotelach i hostelach, ale nie nazwałbym tego jeszcze torturą. To jest bardzo poważna ingerencja w moje życie prywatne, przez którą cierpię w stopniu znacznym, celowo robiona po to, żeby mnie dręczyć. Dręczenie dźwiękiem z drągów żelbetowych w wyniku permanentnej inwigilacji z winy TV. Od początku 2013 r., a nawet już trochę wcześniej, nie miałem chwili wolnej od hałasu szeptanego (obecnie zwykle z nałożonymi nań wołaniami), strasznie męczącego mózg (częściowo ma to charakter przekazu podprogowego) - nawet 10 sekund przerwy. To przez to, że bandyci polityczny wyremontowali kraj. Państwo sami pewnie czujecie się co nieco pokrzywdzeni tym, że może wciągnięto Was czy Wasze rodziny – odgórnie, ze strony szefostwa – w te wybitnie szkodliwe, antydemokratyczne remonty bloków i budynków prywatnych komercyjnych, które bardzo forsowano, w praktyce przekreślające (obok jeszcze innych składających się na to przyczyn) niezależność sektora prywatnego, dające politykom absurdalnie wygórowane możliwości, jak np. dręczyć dowolną osobę dźwiękiem czy stosować przeciwko niej przekaz podprogowy szeptany, co w praktyce oznacza uzyskanie kontroli nad umysłami.
To, że problem pochodzi od drągów żelbetowych i specjalnego zasilania domu, typowo innego niż to podstawowe, pokazują moje filmy, np. https://youtu.be/G7oESb7kvMI, https://youtu.be/O86RYsX1hoE, https://youtu.be/h_rZmQ_QDCM.
Na problem tortury dźwiękowej przeciwko mnie, z winy państwa robionej przez fachowców w tej dziedzinie mających już niewątpliwie ponad 10 lat doświadczenia, składają się:
- - szeptany przekaz podprogowy (najczęściej jakieś nonsensy, np. "bardzo mi wstyd", "tutaj jest sprawa" itp. - ja tego nie słyszę, ale na nagraniach udawało mi się swego czasu, gdy to badałem, po podgłośnieniu dosłyszeć to, natomiast mogą też i w praktyce robią to nakierowywać mnie podświadomie na różne zajęcia, tak, iż w praktyce jestem ich kukiełką: nie tylko stale śledzony, co do komputera i dźwięku wokół mnie, i wyglądu mojego otoczenia, ale też stale kierowany i nakierowywany) - ten szeptany przekaz bardzo męczy umysł, powoduje cierpienie psychiczne, wrażenie blokady własnego myślenia w milczeniu i dodatkowego "ciśnienia" w głowie i na głowę;
- - słyszalne pełnym głosem wygłaszane rozmowy czy też monologi, a niekiedy wołania, "spikerów" tej tortury;
- - szum termiczny powietrza w tle, mający głośność do 0 dB, normalnie to jest poniżej progu słyszalności, czyli nie jest słyszane, bo to rzecz bez znaczenia, ale ponieważ mózg wyłapuje szepty, które same są przy progu słyszalności, to efektywnie ustawiany próg słyszalności się obniża i w wyniku tego słychać także szum drgających termicznie cząsteczek powietrza, jako taki szum w tle - to jest więc taki charakterystyczny stan, że oprócz 2 ww. problemów słychać też stały szum w uszach;
- - niekiedy stosowane dodatkowe tortury, np. wywoływanie dygotania, jakiegoś wielkiego zafrasowania, jakichś obaw i strachu (w tym: że zaraz zastosują ich dawne triki działające na podświadomość, powodujące bardzo duży problem, typu blokowanie gardła i tchawicy uciskiem czy wymuszanie maksymalnie skręconej pozycji głowy), zziajania, niepokoju, uniemożliwianie snu (nie dają zasnąć, budzą w nocy - zrobił się stały problem ze spaniem od początku 2023 r.) - wszystko to stanowi dodatkowe zamęczanie oprócz streszczonego w poprzednich 3 punktach dręczenia standardowego.
Spróbujcie zrozumieć, jaki to koszmar i jak mi z tym ciężko każdego dnia - z winy, aż wstyd to przyznać, państwa polskiego.
Niezależnie od powyższego jest też bardzo przykry problem z pieniędzmi w ogóle na utrzymanie się, jedzenie itd. - ja mam na swoje życie jedynie oszczędności zebrane zanim ten problem się rozkręcił, dziś w praktyce trudno mi o jakąkolwiek pracę, zresztą tu gdzie mieszkam wszyscy zarabiają mało, zaś pracowanie 8 godzin dziennie czy ile tam przy torturze w miejscu pracy, w takim trybie mozół roboty plus równolegle do niego jeszcze tortura, raczej niezbyt odpowiada zarówno mnie, jak i szefom normalnych firm, więc jest także i z tym bardzo poważny problem. Żyję z pożyczek ok. 800-850 EUR miesięcznie od spółki, którą kiedyś tam założyłem (ona jest 100%-owo nieaktywna gospodarczo i co najwyżej lokuje niewielki pozostały do rozdysponowania kapitał oraz mnie utrzymuje w ww. sposób) i mającej te oszczędności (i te pożyczane pieniądze za kilka lat takiego życia, przecież i tak bardzo taniego, się skończą) - to się mieści w kwocie wolnej od zajęcia i nawet jej nie przekracza, i nie jest dochodem, lecz pożyczką, w efekcie więc żaden bank polski mi nie udzieli pożyczki hipotecznej. Ja nie jestem osobą bogatą, lecz biedną. Organizowane są zresztą jak notorycznie widzę odgórne manipulacje na rynkach kapitałowych, do których wciąga się największych inwestorów, żeby nie udawały się ulokowania tych oszczędności (oszczędności spółki mnie jako prezesa utrzymującej) na takich czy innych giełdach i żebym zawsze przegrywał (straszne to jest, naprawdę, bo nadchodzące zero na koncie - wprawdzie póki co jeszcze "odległe" - zagląda mi w oczy; grozi skończeniem jako bezdomny człowiek z marginesu, żyjący na ulicy lub w przytułku, już raz zresztą miałem w życiu taki dołek nawet kilkuletni, od 2019 r., że codziennie jadałem w Caritasie na Żytniej lub u kapucynów na Miodowej, żyjąc w domku w stanie surowym bez tynku i mebli i śpiąc na złączonych stoliczkach, ale wtedy jeszcze pozostawała opcja sprzedać nieruchomość, co następnie zostało zrealizowane, i w efekcie są oszczędności; inwestycje tych niedużych oszczędności, które ma teraz w wyniku tego moja spółka, nie wystarczających na budowę domu nigdzie w UE, inwestycje, które w oczywisty sposób powinny kończyć się sukcesem, bo są dobrze pomyślane, obecnie są zajadle atakowane zapewne w ramach potężnych poświęceń i nacisków ze strony brokerów i przeciwko tym inwestycjom się, najwyraźniej, skrzykuje inwestorów i spekuluje - spróbujcie zrozumieć, jaki to dramat z punktu widzenia człowieka pokrzywdzonego przez państwo i gospodarkę, człowieka z przekreślonymi prawami człowieka). W każdym razie za kilka lat, jeśli tak dalej będzie szło, jak obecnie, nie będę miał kompletnie nic, ani w dziedzinie mieszkania, ani środków na życie.
Tym niemniej ta zbiórka jest w tym konkretnym przypadku wyraźnie na temat miejsca zamieszkania, toteż wróćmy do tego tematu.
Dlaczego pilnie potrzebne są pieniądze i na co konkretnie
Aby uzmysłowić, że mamy tu do czynienia z torturą, wskażę jedynie na jeden z występujących tutaj problemów. Od początku r. 2023, czyli z okazji 10-lecia pojawienia się problemu, dodane jest jako kolejny składnik problemu uniemożliwianie mi snu, mniej lub bardziej totalne. Obecnie np. od 10 miesięcy nieraz częściej w ogóle całą noc i dzień czuwam bez żadnego snu, w trybie 24/7, ostatnimi tygodniami tak było nawet przez zdecydowaną większość dni. (Wcześniej bywało podobnie, ale np. tylko w połowie czy jednej trzeciej przypadków czy, dajmy na to, w pierwszych miesiącach 2023 r., po prostu złośliwe budzenie w nocy po 3-4 godzinach, ale obecnie to jest ostrzejsze.) Otóż temat całej przeciwko mnie stosowanej tortury dźwiękowej jest dokumentowany filmami z playlisty na moim kanale YouTube, oto ona: https://www.youtube.com/watch?v=FtRmYgolQss&list=PLaYjEmL30FoRPdgH27AlsAAcUjx10ttls (tutaj widać poziom natężenia dziwacznego hałasu w mieszkaniu, natomiast na https://youtube.be/2pkHxgPyEvc widać, że tak samo jest na osiedlu przy moim bloku, gdyż włącza się granie radia podsłuchowego ze strony budynków, a nawet i latarni ulicznych, w moim otoczeniu stosownie do mojego bieżącego położenia GPS – co do zdolności latarni do emitowania dźwięków to patrz np. film https://youtu.be/usOjzyyJRlE). Jeśli spojrzycie Państwo na mój kanał YouTube (www.youtube.com/@piotrnizynski4511) i tamtejszy film o powiązanym z tą torturą psychiczną problemie bezsenności, tj. https://youtu.be/XVQln1xx_3w, to tam jest w opisie link do analizy ChatGPT w temacie orzecznictwa instytucji międzynarodowych i ich opinii prawnych co do klasyfikacji uniemożliwiania snu. Jest to uznawane, zależnie od stopnia nasilenia tego problemu (jego zupełności, uciążliwości i częstotliwości), za nieludzkie traktowanie lub po prostu torturę psychiczną – odsyłam do https://chatgpt.com/share/68e3b32a-c2b0-8002-a767-9f7f893c720b. Tylko tyle, że to są oficjalne formułki, a tym instytucjom międzynarodowym jakoś trudno przychodzi przekuć to na konkretne wsparcie dla mojej osoby, gdy się do nich zwracam - nie chcą pomóc, orzekają irracjonalnie lub np. zgoła nie reagują w sposób zgodny z procedurą, jak np. wyrzucenie do kosza w ONZ. W każdym razie skoro w tak znacznym stopniu stosuje się przeciwko mnie deprywację snu, to już samo to można uznać za torturę, a co dopiero wraz jeszcze z podstawowym problemem, jakim jest ten ciągły ucisk na umysł spowodowany dźwiękami podprogowych szeptań i szelestów, które umysł stara się rozkodować jako słowa i mające sens zdania, co skutkuje pozbawieniem możliwości własnego samodzielnego myślenia po cichu i jest w znacznym stopniu bolesne, bardzo nieprzyjemne, stanowi niewolę mentalną i urągające godności ludzkiej okaleczenie. Sprowadza to człowieka do postaci pożałowania godnej kukiełki, marionetki poddanej stałym zewnętrznym manipulacjom.
(Aha, być może Wam ci, którzy zahaczają o ten temat, mówią albo sami w ten sposób rozumujecie, iż głoszę jakiś "absurdalny" problem tortury dźwiękowej, podczas gdy normalny człowiek zatknie uszy palcami albo wypełni je sobie stoperami i koniec problemu. Otóż nie, jest to zupełnie niemądra, nieprawdziwa teza, a ja już spieszę wyjaśnić, dlaczego. Na problem tego, czym jest ta stała tortura dźwiękowa od strony psychiki - abstrahuję tutaj od różnych pochodnych jej przejawów, jak np. bezsenność - składają się 3 rzeczy. Po pierwsze: szepty podprogowe i okołoprogowe. Po drugie: szum tła, spowodowany tym, że mózg dostrzega słowa szeptane na granicy progu słyszalności, w wyniku czego normalny próg słyszalności 0 dB (polegający na tym, że tego, co jest cichsze, mózg już nie ujawnia jako wrażeń, mimo że uszy potrafią także i to przetwarzać na sygnały bioelektryczne) zostaje jeszcze obniżony, do poniżej 0 dB. Pamiętajmy bowiem, że szum termiczny cząsteczek powietrza (określenie na to, że one są ciągle w ruchu) też istnieje, a jego głośność to właśnie 0 dB. Po trzecie, głosy ludzkie. Teraz, aby zrozumieć, że zatkanie uszu nie pomaga, trzeba przede wszystkim dostrzec, że ono jedynie ścisza o jakąś tam wartość np. 40 dB i bardziej po prostu się nie da. Wynika to stąd, że człowiek ma normalne słyszenie uszne oraz słyszenie tzw. czaszkowe (skull hearing), gdzie ucho zewnętrzne i jego kanał słuchowy mogą być w ogóle zatkane, natomiast liczą się drgania kosteczek słuchowych przenoszone z czaszki, wibrującej pod wpływem zewnętrznej fali akustycznej. To słyszenie czaszkowe zawsze jest, ale daje o ok. 40 dB słabszy dźwięk niż słyszenie zwykłe. Wyznacza to ostateczną granicę dla poziomu tłumienia akustycznego wszelkimi sposobami sprowadzającymi się do zatykania uszu. Jeśli więc ja sobie zatkam uszy, spikerzy mogą nadawać to samo 40 dB głośniej (pokazywali mi, w budynku w stanie surowym zamkniętym, że potrafią emitować dźwięk o głośności nawet 80-90 dB, zresztą też już wcześniej to widywałem w domku wynajętym przy ul. Bogatki), też z szeptami, w wyniku czego problem 1 i pochodny problem 2 dalej występują (z 3 też nie będzie problemu, ale najbardziej przykre są kwestie 1-2). Dźwięk ten robi straszną blokadę mózgu, jak okaleczenie i upośledzenie psychiki, i nie pozwala samodzielnie myśleć po cichu, jak również powoduje po prostu ból, w tym subtelniejszym, psychicznym tego słowa znaczeniu (cierpienie psychiczne). Jest to niewola całodobowa, 24/7, oprócz tego, że ględzą ci non stop wszędzie, gdzie jesteś, jacyś spikerzy od torturowania Ciebie. Haniebne. I to jest właśnie tortura, czyli celowe zadawanie cierpienia nie jakiegoś tam zwykłego - bo zwykłe to by było, gdyby tylko za mną jeździli i wszędzie, w tym w mieszkaniu, dręczyli sobą, ale bez komponentu podprogowego i blokującego mózg - tylko cierpienia silnego, wraz jeszcze z dodawanymi problemami ze snem, których raz jest więcej, raz mniej, ale też jest ta kwestia.)
Skoro więc zgodzimy się, że moja opisana tu powyżej sytuacja dźwięków stanowi torturę psychiczną, a trwa ona na pewno już od 2013 r., bo to wtedy zacząłem się na to uskarżać (jak pokazuje z kolei film https://youtu.be/MzgwlMrjm64), to sądzę, że punktem honoru Polaków i ogólnie Kościoła powinno być jak najszybciej położyć temu kres, bo nie jesteśmy krajem pogańskim czy raczej neopogańskim. W związku z tym właściwym, jedynym gwarantującym usunięcie problemu rozwiązaniem (jako że zagłuszanie takim rozwiązaniem niestety nie jest, ponieważ w moim sąsiedztwie ustawia się ludzi ze sprzętem typu SDR, który nie tylko służy do wykradania obrazu z wyświetlacza mojego komputera, ale też w miarę potrzeb do emitowania odpowiednio wzmocnionego sygnału tego radia podsłuchowego) jest zbudowanie przeze mnie od zera, od fundamentów nowego domu w, praktycznie niestosowanej już współcześnie przez deweloperów, technologii niegrającej, co wymaga nie tylko braku podłączenia zewnętrznego zasilania (typowo innego niż główna elektryczność w domu), ale też zastosowania innych komponentów żelbetowych, specjalnie dobranych i dla pewności specjalistycznie przeze mnie przebadanych, potencjalnie trudnych do znalezienia na lokalnym rynku, oraz odpowiednio do tego specjalnych klauzul umownych. Gdyż – jak z kolei wyjaśniam w opisie filmu https://youtu.be/NnhC-nQkfwk (tylko czy on się Państwu wyświetli, tego to już nie wiem) – nawet w braku wsparcia ze strony dewelopera, co do doprowadzenia i rozprowadzenia napięć dla tych drągów, i tak współcześnie powszechnie stosowane drągi żelbetowe są najeżone kryptoelektroniką i bateriami w sposób pozwalający im grać bez dodatkowego dostarczania zasilania nawet przez bodajże ok. 10 lat. A przy tym deweloperzy typowo wolą sami budować, a później sprzedawać, budowanie domu prywatnego na działce klienta-nieprzedsiębiorcy to rzadko występujący proces biznesowy, a już zwłaszcza w sytuacji, gdy klient żąda prawa do doglądania budowy i analizowania stosowanych drągów oraz prawa do ich wetowania – samo znalezienie dewelopera zgadzającego się na to, lub ewentualnie zrekrutowanie kierownika budowy, może być nie lada problemem, podobnie jak znalezienie odpowiednich drągów (będę je dla pewności specjalistycznie sprawdzał od środka), w tym także może to wpłynąć na cenę. Proszę też zauważyć, że z powodu ww. problemu baterii nie jest też żadnym rozwiązaniem kupno domu już gotowego (i próba dokopania się do zasilania i odcięcia go), za co zresztą typowo płaci się kilka razy więcej niż za zbudowanie nowego. (To o bateriach to nie jest tylko hipoteza i hipotetyczne wyliczenie. Testowałem to na domu w stanie surowym zamkniętym, przy czym okazało się, że mimo odcięcia oddolnego zasilania stropu kolumienkami we wczesnym 2021 r., jeszcze na pewno ponad 2 lata później strop i pomieszczenia na piętrze dalej emitowały torturę dźwiękową. W efekcie, zmuszony byłem w imieniu wspomnianej spółki sprzedać ten dom, w tym także z powodu zupełnego braku środków pieniężnych.) W dodatku nieraz kable zasilające są przy takich gotowych domach, zwłaszcza zbudowanych w ostatnich 25-30 latach, sporo poniżej poziomu wód gruntowych, który bywa specjalnie dla utrudnienia dekonspiracji problemu podwyższany przez deweloperów, co w praktyce ze względu na to, że wszystko tapla się w błocie i miękkich masach gruntu i zawala, w efekcie uniemożliwia odsłonięcie i odcięcie kabla.
Pieniądze ze zbiórki pójdą więc na budowę domu. Jeśli by zaś udało się zebrać aż tyle pieniędzy, że po zakupie działki i udanym wybudowaniu domu pozostanie jakaś reszta, to zostanie ona wykorzystana na zabezpieczenie mojego komputera przed zdalnym podglądem (np. zakup klatki Faradaya, czyli swoistego mebla izolującego osobę w środku od promieniowania i odwrotnie, nie wypuszczającą promieniowania ze środka na zewnątrz). Jeśli po tym kwota nadal będzie przewyższać potrzeby, to reszta zostanie przekazana jako wsparcie finansowe dla nowo powstających wolnych mediów, takich, które nie będą ukrywać kluczowych dla praworządności państwa kwestii polityczno-gospodarczych, w tym problemów z prokuraturą i sądownictwem.
UWAGA!! Te drągi są zabezpieczone przed zwarciem (przez stosowanie bardzo niskiego napięcia; a trzeba uwzględnić, że każde zwarcie ma przecież jakąś swoją rezystancję przewodu, czyli to jest jedynie strata mocy, iluś tam watów, a nie uniemożliwienie istnienia 2 biegunów) oraz przed zniszczeniem przy pomocy paralizatorka (nawet jeśli coś od tego się rozwalało, a nie mam na to dowodu, to to jest i tak kropla w morzu i nie likwidowało mi problemu przy testach na budynku w stanie surowym). Toteż takie metody nie pomagają.
-------------------------------------------------------------------------------------------
Serdecznie dziękuję Fundacji Studenckiej „Młodzi-Młodym” za pomoc w realizacji tej zbiórki, a dla Państwa mam tylko jedną oczywistą radę – nie lękajcie się pomagać. Nie podchodźmy do tego tak, że już tylko kult siły i pieniądza są źródłem wartości, i że już tylko pogoń za tymi rzeczami, i bezpieczeństwem i skutecznością w osiąganiu różnych wyuzdanych celów biznesowych, i pokrewne temu wyzute z chrześcijaństwa podejścia do etyki są u nas legalne. Miejmy odwagę być dobrymi i postępować w myśl wartości tradycyjnych.
Darowizny Bitcoin, jeśli ktoś woli tą drogą, można przekazywać na adres: bc1qsgy2cer8554fe3c79mpclkrdlpfq5ndkzklh8x
Zachęcam też do zapisania się na grupę www.facebook.com/groups/1.5proc.dla.nizynskiego. Ona nie została założona bez powodu. Ona jest po to, żeby nie było sytuacji, że urząd skarbowy oszukuje, że 0 ludzi pomogło albo np. tylko 1-2, podczas gdy w rzeczywistości - dużo więcej. W razie czego z pomocą tej grupy można będzie tę kwestię wyjaśnić, w tym: pokazać przypieczętowane kopie deklaracji podatkowych użytkowników, z wpisanym celem szczegółowym. Poza tym po każdej wykrytej wpłacie przelewem powiadomię użytkowników na tej grupie, że dotarło - zawsze miło przecież jest widzieć, że wszystko zostało poprawnie zaksięgowane.
Zdjęcia poniżej prezentują: 1) ja na tle namiotu izolującego od promieniowania elektromagnetycznego w r. 2012, gdy dysponowałem czymś takim, 2) audiogram sporządzony w 2025 r. przez lekarza badającego mój słuch (straciłem sporo słuchu w r. 2014, kiedy to ogłuszałem się w kabinie dźwiękoszczelnej syrenami 130 dB, bo chciałem w ten sposób pozbyć się tortury dźwiękowej albo chociaż istotnie ją osłabić; w efekcie mam teraz tak, że o ile normalny człowiek słyszy fale dźwiękowe do częstotliwości ok. 20 kHz, to ja tylko do ok. 2 kHz i z dużymi stratami, i nieraz nie mogę zrozumieć wypowiedzi po polsku w telewizji, ewidentnie wymagam też do tego głośności większej niż inni), 3) jedno ze zdjęć pokazujących, jak pociąłem się w r. 2012, kiedy to próbowałem popełnić samobójstwo z powodu masowego stalkerskiego traktowania mojej osoby przez obcych ludzi. Rzędu 16 godzin po sprawie, więc zdążyło już się w sporym stopniu zasklepić, ale widać, że sprawa była.
Przekaż 1.5% podatku
Przekaż 1,5% podatku na KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Piotr Konrad Niżyński 32866
Rozliczyć PIT oraz przekazać 1,5% możesz za pomocą darmowego programu do PIT!
Oświadczenie PIT-OP dla emeryta / rencisty
Oświadczenie PIT-OP o przekazaniu 1,5% Podatku za rok podatkowy 2025 w 2026 rok-u dla osób które otrzymują z ZUS PIT-40A.
Przelew bankowy
Wpłaty indywidualne można dokonywać na rachunek bankowy:
35 2030 0045 1110 0000 0382 5640 BGŻ BNP Paribas S.A.
w tytule wpisując:
Piotr Konrad Niżyński 32866

