Dostępne zbiórki
Pomóż mi odzyskać samodzielność
Mam na imię Sławek. Od 2020 roku zmagam się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które całkowicie zmieniły moje życie. Choruję na zakrzepicę. W wyniku krytycznego niedokrwienia kończyn konieczne były amputacje obu nóg. Od pięciu lat jestem osobą z niepełnosprawnością i poruszam się na wózku inwalidzkim. Moje problemy zdrowotne są bardzo liczne. Zmagam się między innymi z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP), miażdżycą tętnic kończyn, cukrzycą insulinozależną, chorobą wieńcową oraz nadciśnieniem tętniczym. Codzienność oznacza dla mnie nieustanne leczenie, wizyty lekarskie, rehabilitację i wydatki związane ze stanem zdrowia. Potrzebuję nowego wózka Wózek inwalidzki jest dla mnie nie tylko sprzętem medycznym – jest moim podstawowym środkiem poruszania się i daje mi możliwość wykonywania codziennych czynności oraz zachowania choć częściowej niezależności. Niestety mój obecny wózek, który służył mi przez kilka lat, jest już mocno wyeksploatowany i nie nadaje się do dalszego bezpiecznego użytkowania. Potrzebuję nowego, odpowiednio dopasowanego do moich potrzeb wózka. Jego koszt wynosi 9 000 zł. Po refundacji z NFZ pozostaje do zapłaty 4 500 zł. Przy mojej trudnej sytuacji materialnej i wysokich kosztach leczenia jest to kwota, której nie jestem w stanie samodzielnie pokryć. Proszę o pomoc Dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie mojej zbiórki. Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, przybliży mnie do zakupu wózka, którego tak bardzo potrzebuję. Dzięki Państwa pomocy będę mógł bezpieczniej i bardziej samodzielnie poruszać się na co dzień. Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę. SławekMam na imię Joanna i od lat zmagam się z problemami, z którymi bez pomocy psychologa sobie nie poradzę oraz poważnymi problemami z kręgosłupem.
Codziennie walczę z bólem fizycznym i psychicznym. Każdy poranek to zmaganie się z ciałem, które odmawia posłuszeństwa i z głową, która nie daje odpocząć.
Nie poddaję się — uczę się, szukam pomocy, podejmuję terapię i rehabilitację. Ale leczenie w Polsce, zwłaszcza prywatne, to ogromny koszt, który przerasta moje możliwości finansowe.
Na co zbieram środki?
Twoje wsparcie pomoże mi pokryć koszty:
regularnej terapii psychologicznej,
fizjoterapii kręgosłupa i ćwiczeń pod okiem specjalistów,
fizjoterapii uroginekologicznej,
masażu transbukalnego,
masażu leczniczego,
badań i leków koniecznych do dalszego leczenia.
Dlaczego proszę o pomoc?
Nie proszę o luksus, tylko o szansę na normalność.
Na to, by znów móc się śmiać bez bólu, pracować, spotykać z ludźmi, poczuć, że życie nie składa się tylko z przetrwania.
Twoje wsparcie — nawet symboliczne — naprawdę ma znaczenie.
Każda złotówka przybliża mnie do dnia, w którym ból i trauma nie będą już całym moim światem.
Jak możesz pomóc?
Wpłać dowolną kwotę – nawet małą.
Udostępnij zbiórkę swoim znajomym.
Napisz kilka ciepłych słów – to też dodaje mi siły.
Dziękuję z całego serca za każdą formę wsparcia.
To dzięki Wam mogę wierzyć, że jutro naprawdę może być lepsze.
Jak możesz pomóc?
Wpłać dowolną kwotę – nawet małą.
Udostępnij zbiórkę swoim znajomym.
Napisz kilka ciepłych słów – to też dodaje mi siły.
Dziękuję z całego serca za każdą formę wsparcia.
To dzięki Wam mogę wierzyć, że jutro naprawdę może być lepsze.Emilka Zięba
Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet w życiu płodowym. Już w pierwszych dniach życia zdiagnozowano u niej zaćmę wrodzoną obuoczną, którą trzeba było natychmiast usunąć, aby ratować rozwijający się narząd wzroku.Co dziś zagraża Emilce?
- jaskra wtórna
- bardzo wysokie ciśnienie w gałkach ocznych
- głębokie niedowidzenie
- silna nadwrażliwość na światło
- zez zbieżny i zez naprzemienny
- brak koagulacji
- brak widzenia przestrzennego
Prosimy o pomoc
Każda złotówka to realna szansa, aby zatrzymać postęp choroby i ocalić resztki wzroku Emilki. Jako mama – z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc, dobre słowo i wsparcie. Agnieszka, mama EmilkiPrzenośny koncentrator tlenu
Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu Nazywam się Andrzej Kielanowski i od wielu lat zmagam się z ciężką chorobą układu oddechowego. W 2011 roku zdiagnozowano u mnie POChP, rozstrzenia oskrzeli i rozedmę płuc. Od tego czasu moje życie całkowicie się zmieniło – codziennie walczę o każdy oddech. Zostałem zakwalifikowany do tlenoterapii domowej, a z czasem do korzystania z respiratora przez 12 godzin na dobę. Dwukrotnie miałem kwalifikację do przeszczepu płuc, jednak obie próby zakończyły się odrzuceniem z powodu wrodzonego niedoboru odporności, na który choruję od dziecka. W 2021 roku przeszedłem ostre zapalenie płuc – trzy tygodnie w szpitalu, dwa z nich w śpiączce farmakologicznej pod respiratorem. Od tego czasu tlen stał się moim codziennym towarzyszem – muszę być podłączony do tlenu 24 godziny na dobę.
Utrzymuję się z renty socjalnej, mam I grupę inwalidzką oraz całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji.
Pomimo tego staram się nie tracić nadziei i walczyć każdego dnia o lepsze jutro.
Obecnie potrzebuję przenośnego koncentratora tlenu SeQual Eclipse 5, który pozwoli mi bezpieczniej i swobodniej poruszać się poza domem – na wizyty lekarskie, do apteki czy choćby na krótki spacer.
Koszt urządzenia to około 15 000 zł – kwota, której sam nie jestem w stanie pokryć.
Bardzo proszę o wsparcie – każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do możliwości swobodniejszego oddychania i bardziej niezależnego życia.
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki.
Andrzej Kielanowski
Podopieczny Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym”
