Zbiorki - Fundacja Młodzi-Młodym

Wszystkie filmy

Dostępne zbiórki

Wszystkie filmy

Operacja wzroku

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet...

22%
uzbierano: 11 156 zł
cel: 50 000 zł

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu...

20%
uzbierano: 3 000 zł
cel: 15 000 zł

Anna Gawrońska-Plaszewska

Dla 34 letniej Ani – by mogła znów przytulić swoją córeczkę...

44%
uzbierano: 44 949 zł
cel: 100 000 zł

Emilka Zięba

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet w życiu płodowym. Już w pierwszych dniach życia zdiagnozowano u niej zaćmę wrodzoną obuoczną, którą trzeba było natychmiast usunąć, aby ratować rozwijający się narząd wzroku.

Operacja była konieczna, ale to był dopiero początek dramatycznej walki… Po usunięciu zaćmy Emilka mierzyła się z ogromnymi wadami wzroku – na jednym oku konieczna była soczewka twarda o mocy aż +29,5 dioptrii, na drugim +26 dioptrii. Niestety pojawiło się najgorsze możliwe powikłanie: jaskra wtórna, która niszczy nerwy wzrokowe. W Polsce oczy bezsoczewkowe, obciążone jaskrą wtórną, są całkowicie dyskwalifikowane z wszczepienia soczewki. Jedyną nadzieją dla Emilki okazał się specjalistyczny Szpital UZA w Belgii, gdzie zespół wybitnych okulistów podjął się leczenia i przeprowadził operację obniżenia ciśnienia w prawym oku. Niestety mimo skomplikowanego zabiegu wysokie ciśnienie nadal nie odpuszcza i wciąż wyniszcza nerwy wzrokowe. Jeśli ciśnienie „rozerwie” je całkowicie – Emilka straci wzrok nieodwracalnie. Dlatego tak ważne są ciągłe, kosztowne kontrole w Centrum Zdrowia Dziecka oraz w szpitalu UZA w Belgii, a także kolejne zabiegi, które czekają Emilkę.

Co dziś zagraża Emilce?

  • jaskra wtórna
  • bardzo wysokie ciśnienie w gałkach ocznych
  • głębokie niedowidzenie
  • silna nadwrażliwość na światło
  • zez zbieżny i zez naprzemienny
  • brak koagulacji
  • brak widzenia przestrzennego
Emilka ma już za sobą 5 operacji, a przed nią kolejne 4–5, bo jej stan wciąż niesie za sobą liczne powikłania. Ze względu na swoją wrodzoną wadę pozostaje pod stałą opieką wielu poradni i specjalistów.

Prosimy o pomoc

Każda złotówka to realna szansa, aby zatrzymać postęp choroby i ocalić resztki wzroku Emilki. Jako mama – z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc, dobre słowo i wsparcie. Agnieszka, mama Emilki

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu Nazywam się Andrzej Kielanowski i od wielu lat zmagam się z ciężką chorobą układu oddechowego. W 2011 roku zdiagnozowano u mnie POChP, rozstrzenia oskrzeli i rozedmę płuc. Od tego czasu moje życie całkowicie się zmieniło – codziennie walczę o każdy oddech. Zostałem zakwalifikowany do tlenoterapii domowej, a z czasem do korzystania z respiratora przez 12 godzin na dobę. Dwukrotnie miałem kwalifikację do przeszczepu płuc, jednak obie próby zakończyły się odrzuceniem z powodu wrodzonego niedoboru odporności, na który choruję od dziecka. W 2021 roku przeszedłem ostre zapalenie płuc – trzy tygodnie w szpitalu, dwa z nich w śpiączce farmakologicznej pod respiratorem. Od tego czasu tlen stał się moim codziennym towarzyszem – muszę być podłączony do tlenu 24 godziny na dobę. Utrzymuję się z renty socjalnej, mam I grupę inwalidzką oraz całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji. Pomimo tego staram się nie tracić nadziei i walczyć każdego dnia o lepsze jutro. Obecnie potrzebuję przenośnego koncentratora tlenu SeQual Eclipse 5, który pozwoli mi bezpieczniej i swobodniej poruszać się poza domem – na wizyty lekarskie, do apteki czy choćby na krótki spacer. Koszt urządzenia to około 15 000 zł – kwota, której sam nie jestem w stanie pokryć. Bardzo proszę o wsparcie – każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do możliwości swobodniejszego oddychania i bardziej niezależnego życia. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki. Andrzej Kielanowski Podopieczny Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym”

Anna Gawrońska-Plaszewska

Dla 34 letniej Ani – by mogła znów przytulić swoją córeczkę Mama. Żona. Kobieta, która każdego dnia dawała miłość i siłę swojej rodzinie. Dziś to Ania potrzebuje naszej pomocy. Jeszcze niedawno cieszyła się z prostych chwil – z uśmiechu 10-letniej Różyczki, wspólnych śniadań, z miłości. Kilka tygodni temu ta codzienność została brutalnie przerwana – 13 maja Ania doznała zatrzymania akcji serca. Reanimowana była aż 72 minuty. Ania żyje. Samodzielnie oddycha. Ale jej stan jest bardzo ciężki. Jej mózg jest poważnie niedotleniony, wciąż w obrzęku. Nie reaguje na bodźce zewnętrzne. Nie mówi. Nie ma z nią kontaktu. Żyje z rurką tracheostomijną. Przebywa na oddziale intensywnej terapii. A jej najbliżsi codziennie modlą się o cud i szukają ośrodka, który podejmie się rehabilitacji neurologicznej. Nie możemy pozwolić, by ta historia skończyła się w ciszy. Dziś potrzebne jest 100 000 zł – na specjalistyczny ośrodek, leczenie, intensywną rehabilitację i walkę o jakikolwiek powrót do życia. Dziś Ania potrzebuje nas. Pomóżmy jej odzyskać to, co najcenniejsze – świadomość, sprawność, życie. ➡️ Każda wpłata to promień nadziei. ➡️ Każde udostępnienie to większa szansa, że uda się znaleźć pomoc. W imieniu Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym” – i tych, którzy Anię kochają – dziękujemy z całego serca.

ANNA

GAWRONSKA-PLASZEWSKA