Zbiorki - Fundacja Młodzi-Młodym

Wszystkie filmy

Dostępne zbiórki

Wszystkie filmy

Pomóż mi odzyskać samodzielność

Potrzebuję nowego wózka

21%
uzbierano: 980 zł
cel: 4 500 zł

terapia, masaż, problemy z kręgosłupem

0%
uzbierano: 0 zł
cel: 10 000 zł

Operacja wzroku

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet...

23%
uzbierano: 11 556 zł
cel: 50 000 zł

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu...

20%
uzbierano: 3 100 zł
cel: 15 000 zł

Pomóż mi odzyskać samodzielność

Mam na imię Sławek. Od 2020 roku zmagam się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które całkowicie zmieniły moje życie. Choruję na zakrzepicę. W wyniku krytycznego niedokrwienia kończyn konieczne były amputacje obu nóg. Od pięciu lat jestem osobą z niepełnosprawnością i poruszam się na wózku inwalidzkim. Moje problemy zdrowotne są bardzo liczne. Zmagam się między innymi z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP), miażdżycą tętnic kończyn, cukrzycą insulinozależną, chorobą wieńcową oraz nadciśnieniem tętniczym. Codzienność oznacza dla mnie nieustanne leczenie, wizyty lekarskie, rehabilitację i wydatki związane ze stanem zdrowia. Potrzebuję nowego wózka Wózek inwalidzki jest dla mnie nie tylko sprzętem medycznym – jest moim podstawowym środkiem poruszania się i daje mi możliwość wykonywania codziennych czynności oraz zachowania choć częściowej niezależności. Niestety mój obecny wózek, który służył mi przez kilka lat, jest już mocno wyeksploatowany i nie nadaje się do dalszego bezpiecznego użytkowania. Potrzebuję nowego, odpowiednio dopasowanego do moich potrzeb wózka. Jego koszt wynosi 9 000 zł. Po refundacji z NFZ pozostaje do zapłaty 4 500 zł. Przy mojej trudnej sytuacji materialnej i wysokich kosztach leczenia jest to kwota, której nie jestem w stanie samodzielnie pokryć. Proszę o pomoc Dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie mojej zbiórki. Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, przybliży mnie do zakupu wózka, którego tak bardzo potrzebuję. Dzięki Państwa pomocy będę mógł bezpieczniej i bardziej samodzielnie poruszać się na co dzień. Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę. Sławek

Mam na imię Joanna i od lat zmagam się z problemami, z którymi bez pomocy psychologa sobie nie poradzę oraz poważnymi problemami z kręgosłupem. Codziennie walczę z bólem fizycznym i psychicznym. Każdy poranek to zmaganie się z ciałem, które odmawia posłuszeństwa i z głową, która nie daje odpocząć. Nie poddaję się — uczę się, szukam pomocy, podejmuję terapię i rehabilitację. Ale leczenie w Polsce, zwłaszcza prywatne, to ogromny koszt, który przerasta moje możliwości finansowe. Na co zbieram środki? Twoje wsparcie pomoże mi pokryć koszty: regularnej terapii psychologicznej, fizjoterapii kręgosłupa i ćwiczeń pod okiem specjalistów, fizjoterapii uroginekologicznej, masażu transbukalnego, masażu leczniczego, badań i leków koniecznych do dalszego leczenia. Dlaczego proszę o pomoc? Nie proszę o luksus, tylko o szansę na normalność. Na to, by znów móc się śmiać bez bólu, pracować, spotykać z ludźmi, poczuć, że życie nie składa się tylko z przetrwania. Twoje wsparcie — nawet symboliczne — naprawdę ma znaczenie. Każda złotówka przybliża mnie do dnia, w którym ból i trauma nie będą już całym moim światem. 🤍 Jak możesz pomóc? 💶 Wpłać dowolną kwotę – nawet małą. 🔁 Udostępnij zbiórkę swoim znajomym. ✉️ Napisz kilka ciepłych słów – to też dodaje mi siły. Dziękuję z całego serca za każdą formę wsparcia. To dzięki Wam mogę wierzyć, że jutro naprawdę może być lepsze.

Emilka Zięba

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet w życiu płodowym. Już w pierwszych dniach życia zdiagnozowano u niej zaćmę wrodzoną obuoczną, którą trzeba było natychmiast usunąć, aby ratować rozwijający się narząd wzroku.

Operacja była konieczna, ale to był dopiero początek dramatycznej walki… Po usunięciu zaćmy Emilka mierzyła się z ogromnymi wadami wzroku – na jednym oku konieczna była soczewka twarda o mocy aż +29,5 dioptrii, na drugim +26 dioptrii. Niestety pojawiło się najgorsze możliwe powikłanie: jaskra wtórna, która niszczy nerwy wzrokowe. W Polsce oczy bezsoczewkowe, obciążone jaskrą wtórną, są całkowicie dyskwalifikowane z wszczepienia soczewki. Jedyną nadzieją dla Emilki okazał się specjalistyczny Szpital UZA w Belgii, gdzie zespół wybitnych okulistów podjął się leczenia i przeprowadził operację obniżenia ciśnienia w prawym oku. Niestety mimo skomplikowanego zabiegu wysokie ciśnienie nadal nie odpuszcza i wciąż wyniszcza nerwy wzrokowe. Jeśli ciśnienie „rozerwie” je całkowicie – Emilka straci wzrok nieodwracalnie. Dlatego tak ważne są ciągłe, kosztowne kontrole w Centrum Zdrowia Dziecka oraz w szpitalu UZA w Belgii, a także kolejne zabiegi, które czekają Emilkę.

Co dziś zagraża Emilce?

  • jaskra wtórna
  • bardzo wysokie ciśnienie w gałkach ocznych
  • głębokie niedowidzenie
  • silna nadwrażliwość na światło
  • zez zbieżny i zez naprzemienny
  • brak koagulacji
  • brak widzenia przestrzennego
Emilka ma już za sobą 5 operacji, a przed nią kolejne 4–5, bo jej stan wciąż niesie za sobą liczne powikłania. Ze względu na swoją wrodzoną wadę pozostaje pod stałą opieką wielu poradni i specjalistów.

Prosimy o pomoc

Każda złotówka to realna szansa, aby zatrzymać postęp choroby i ocalić resztki wzroku Emilki. Jako mama – z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc, dobre słowo i wsparcie. Agnieszka, mama Emilki

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu Nazywam się Andrzej Kielanowski i od wielu lat zmagam się z ciężką chorobą układu oddechowego. W 2011 roku zdiagnozowano u mnie POChP, rozstrzenia oskrzeli i rozedmę płuc. Od tego czasu moje życie całkowicie się zmieniło – codziennie walczę o każdy oddech. Zostałem zakwalifikowany do tlenoterapii domowej, a z czasem do korzystania z respiratora przez 12 godzin na dobę. Dwukrotnie miałem kwalifikację do przeszczepu płuc, jednak obie próby zakończyły się odrzuceniem z powodu wrodzonego niedoboru odporności, na który choruję od dziecka. W 2021 roku przeszedłem ostre zapalenie płuc – trzy tygodnie w szpitalu, dwa z nich w śpiączce farmakologicznej pod respiratorem. Od tego czasu tlen stał się moim codziennym towarzyszem – muszę być podłączony do tlenu 24 godziny na dobę. Utrzymuję się z renty socjalnej, mam I grupę inwalidzką oraz całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji. Pomimo tego staram się nie tracić nadziei i walczyć każdego dnia o lepsze jutro. Obecnie potrzebuję przenośnego koncentratora tlenu SeQual Eclipse 5, który pozwoli mi bezpieczniej i swobodniej poruszać się poza domem – na wizyty lekarskie, do apteki czy choćby na krótki spacer. Koszt urządzenia to około 15 000 zł – kwota, której sam nie jestem w stanie pokryć. Bardzo proszę o wsparcie – każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do możliwości swobodniejszego oddychania i bardziej niezależnego życia. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki. Andrzej Kielanowski Podopieczny Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym”