Zbiorki - Fundacja Młodzi-Młodym

Wszystkie filmy

Dostępne zbiórki

Wszystkie filmy

Pomóż mi wyjechać na rehabilitację i odzyskać sprawność

rehabilitacja

0%
uzbierano: 0 zł
cel: 5 200 zł

Pomóż Kasi odzyskać samodzielność — potrzebujemy krzesełka schodowego

pomoc, krzesełko schodowe, osoba niepełnosprawna

0%
uzbierano: 10 zł
cel: 33 000 zł

rehabilitacja, leczenie i sprzęt dla 21-latka z zespołem Sturge-Webera

Pomóż Filipowi w codziennej walce – rehabilitacja, leczenie i sprzęt dla 21-latka z zespołem Sturge-Webera

0%
uzbierano: 10 zł
cel: 50 000 zł

Operacja wzroku

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet...

21%
uzbierano: 10 921 zł
cel: 50 000 zł

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu...

20%
uzbierano: 3 000 zł
cel: 15 000 zł

Anna Gawrońska-Plaszewska

Dla 34 letniej Ani – by mogła znów przytulić swoją córeczkę...

44%
uzbierano: 44 929 zł
cel: 100 000 zł

Pomóż mi wyjechać na rehabilitację i odzyskać sprawność

Dzień dobry,

bardzo długo zbierałam się, żeby napisać te słowa. Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, bo zawsze należałam do osób, które próbują radzić sobie same. Dziś jednak wiem, że bez wsparcia nie dam rady zrobić kolejnego kroku ku lepszemu życiu.

Nazywam się Karolina Szynkowska. Od lat zmagam się z umiarkowanym porażeniem mózgowym oraz problemami z układem nerwowym. Codzienne funkcjonowanie wymaga ode mnie ogromnego wysiłku, systematycznej pracy i ciągłej rehabilitacji. Mimo trudności staram się nie poddawać i każdego dnia walczyć o większą samodzielność.

W sierpniu mam możliwość wyjazdu na turnus rehabilitacyjny, który może realnie poprawić moją sprawność i komfort życia. Regularna terapia przynosi efekty — wzmacnia ciało, poprawia ruchomość i daje nadzieję, że będę mogła funkcjonować bardziej niezależnie. To dla mnie bardzo ważna szansa.

Niestety koszt wyjazdu przekracza moje możliwości finansowe. Brakuje mi 5200 zł. Nie mam wsparcia ze strony rodziny, a choć pomagają mi przyjaciele, wiem, że każdy ma swoje obowiązki i wydatki. Dlatego po raz pierwszy zdecydowałam się poprosić o pomoc ludzi o dobrych sercach.

Każda wpłata — nawet najmniejsza — przybliża mnie do wyjazdu i dalszej walki o sprawność. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, ogromnym wsparciem będzie także udostępnienie tej zbiórki dalej.

Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i okazane wsparcie.

Pomóż Kasi odzyskać samodzielność — potrzebujemy krzesełka schodowego

Kasia ma 8 lat i od urodzenia każdego dnia walczy o większą sprawność i niezależność. Urodziła się w 25. tygodniu ciąży jako skrajny wcześniak. Dziś zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym i porusza się na wózku inwalidzkim.

Mimo ogromnych trudności Kasia jest pogodną, mądrą dziewczynką. Czyta, pisze, liczy i we wrześniu rozpocznie naukę w pierwszej klasie szkoły rejonowej. Rozwija się intelektualnie prawidłowo, marzy o samodzielności i chce funkcjonować jak jej rówieśnicy. Niestety codziennością naszej córki są bariery architektoniczne, które odbierają jej tę możliwość.

W naszym domu znajduje się 16 schodów prowadzących na piętro, gdzie moglibyśmy urządzić dla Kasi odpowiedni pokój oraz łazienkę dostosowaną do jej potrzeb. Na parterze nie mamy możliwości stworzenia dla niej bezpiecznej i funkcjonalnej przestrzeni do nauki, odpoczynku i rehabilitacji.

Jedyną szansą na poprawę jakości życia Kasi jest zakup i montaż krzesełka schodowego. Dzięki niemu mogłaby samodzielnie dostać się na piętro, korzystać ze swojej przestrzeni i zyskać choć odrobinę niezależności.

Koszt zakupu i montażu krzesełka schodowego wynosi prawie 50 000 zł. Brakuje nam około 33 000 zł potrzebnych do realizacji tej inwestycji.

Kasia wymaga również regularnej rehabilitacji oraz udziału w turnusach rehabilitacyjnych, które pomagają jej walczyć o większą sprawność każdego dnia.

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie naszej zbiórki to realna szansa na większą samodzielność i lepsze życie dla naszej córki.

Dziękujemy za każdą okazaną dobroć i wsparcie.

Pomóż Filipowi w codziennej walce – rehabilitacja, leczenie i sprzęt dla 21-latka z zespołem Sturge-Webera

21-letni Filip od urodzenia zmaga się z bardzo rzadką i ciężką postacią zespołu Sturge-Webera. Zewnętrznym objawem choroby są rozległe naczyniaki obejmujące twarz, tułów oraz kończyny. Niestety choroba zaatakowała również mózg Filipa, powodując zmiany naczyniowe oraz zwapnienia naczyń żylnych.

Filipek nie mówi, nie siedzi i nie chodzi. Wymaga całodobowej opieki oraz pomocy przy każdej, nawet najprostszej czynności dnia codziennego. Każdego dnia trzeba go myć, karmić, przewijać, zmieniać pozycje. Samodzielnie nie jest w stanie robić nic.  Mimo ogromnych trudności Filip jest naszym całym światem, a my robimy wszystko, by zapewnić mu jak najlepsze życie i poczucie bezpieczeństwa.

Największą szansą dla Filipa jest regularna, specjalistyczna rehabilitacja oraz odpowiednie leczenie. Niezbędne są także sprzęty ortopedyczne i rehabilitacyjne, które pomagają w codziennym funkcjonowaniu i zapobiegają dalszemu pogarszaniu się jego stanu zdrowia. Ogromnym wsparciem byłyby również turnusy rehabilitacyjne oraz poprawa warunków bytowych, dostosowanych do potrzeb osoby leżącej i wymagającej stałej opieki.

Niestety koszty leczenia, rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu i codziennej opieki są bardzo wysokie i przekraczają nasze możliwości finansowe. Sami nie jesteśmy w stanie zapewnić Filipowi wszystkiego, czego potrzebuje.

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc ludzi o wielkich sercach. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo daje Filipowi szansę na lepsze życie, większy komfort i codzienną ulgę w cierpieniu.

Dziękujemy wszystkim, którzy zechcą wesprzeć naszego Filipka i pomóc nam walczyć o jego godne życie. ❤️

Emilka Zięba

Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet w życiu płodowym. Już w pierwszych dniach życia zdiagnozowano u niej zaćmę wrodzoną obuoczną, którą trzeba było natychmiast usunąć, aby ratować rozwijający się narząd wzroku.

Operacja była konieczna, ale to był dopiero początek dramatycznej walki… Po usunięciu zaćmy Emilka mierzyła się z ogromnymi wadami wzroku – na jednym oku konieczna była soczewka twarda o mocy aż +29,5 dioptrii, na drugim +26 dioptrii. Niestety pojawiło się najgorsze możliwe powikłanie: jaskra wtórna, która niszczy nerwy wzrokowe. W Polsce oczy bezsoczewkowe, obciążone jaskrą wtórną, są całkowicie dyskwalifikowane z wszczepienia soczewki. Jedyną nadzieją dla Emilki okazał się specjalistyczny Szpital UZA w Belgii, gdzie zespół wybitnych okulistów podjął się leczenia i przeprowadził operację obniżenia ciśnienia w prawym oku. Niestety mimo skomplikowanego zabiegu wysokie ciśnienie nadal nie odpuszcza i wciąż wyniszcza nerwy wzrokowe. Jeśli ciśnienie „rozerwie” je całkowicie – Emilka straci wzrok nieodwracalnie. Dlatego tak ważne są ciągłe, kosztowne kontrole w Centrum Zdrowia Dziecka oraz w szpitalu UZA w Belgii, a także kolejne zabiegi, które czekają Emilkę.

Co dziś zagraża Emilce?

  • jaskra wtórna
  • bardzo wysokie ciśnienie w gałkach ocznych
  • głębokie niedowidzenie
  • silna nadwrażliwość na światło
  • zez zbieżny i zez naprzemienny
  • brak koagulacji
  • brak widzenia przestrzennego
Emilka ma już za sobą 5 operacji, a przed nią kolejne 4–5, bo jej stan wciąż niesie za sobą liczne powikłania. Ze względu na swoją wrodzoną wadę pozostaje pod stałą opieką wielu poradni i specjalistów.

Prosimy o pomoc

Każda złotówka to realna szansa, aby zatrzymać postęp choroby i ocalić resztki wzroku Emilki. Jako mama – z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc, dobre słowo i wsparcie. Agnieszka, mama Emilki

Przenośny koncentrator tlenu

Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu Nazywam się Andrzej Kielanowski i od wielu lat zmagam się z ciężką chorobą układu oddechowego. W 2011 roku zdiagnozowano u mnie POChP, rozstrzenia oskrzeli i rozedmę płuc. Od tego czasu moje życie całkowicie się zmieniło – codziennie walczę o każdy oddech. Zostałem zakwalifikowany do tlenoterapii domowej, a z czasem do korzystania z respiratora przez 12 godzin na dobę. Dwukrotnie miałem kwalifikację do przeszczepu płuc, jednak obie próby zakończyły się odrzuceniem z powodu wrodzonego niedoboru odporności, na który choruję od dziecka. W 2021 roku przeszedłem ostre zapalenie płuc – trzy tygodnie w szpitalu, dwa z nich w śpiączce farmakologicznej pod respiratorem. Od tego czasu tlen stał się moim codziennym towarzyszem – muszę być podłączony do tlenu 24 godziny na dobę. Utrzymuję się z renty socjalnej, mam I grupę inwalidzką oraz całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji. Pomimo tego staram się nie tracić nadziei i walczyć każdego dnia o lepsze jutro. Obecnie potrzebuję przenośnego koncentratora tlenu SeQual Eclipse 5, który pozwoli mi bezpieczniej i swobodniej poruszać się poza domem – na wizyty lekarskie, do apteki czy choćby na krótki spacer. Koszt urządzenia to około 15 000 zł – kwota, której sam nie jestem w stanie pokryć. Bardzo proszę o wsparcie – każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do możliwości swobodniejszego oddychania i bardziej niezależnego życia. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki. Andrzej Kielanowski Podopieczny Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym”

Anna Gawrońska-Plaszewska

Dla 34 letniej Ani – by mogła znów przytulić swoją córeczkę Mama. Żona. Kobieta, która każdego dnia dawała miłość i siłę swojej rodzinie. Dziś to Ania potrzebuje naszej pomocy. Jeszcze niedawno cieszyła się z prostych chwil – z uśmiechu 10-letniej Różyczki, wspólnych śniadań, z miłości. Kilka tygodni temu ta codzienność została brutalnie przerwana – 13 maja Ania doznała zatrzymania akcji serca. Reanimowana była aż 72 minuty. Ania żyje. Samodzielnie oddycha. Ale jej stan jest bardzo ciężki. Jej mózg jest poważnie niedotleniony, wciąż w obrzęku. Nie reaguje na bodźce zewnętrzne. Nie mówi. Nie ma z nią kontaktu. Żyje z rurką tracheostomijną. Przebywa na oddziale intensywnej terapii. A jej najbliżsi codziennie modlą się o cud i szukają ośrodka, który podejmie się rehabilitacji neurologicznej. Nie możemy pozwolić, by ta historia skończyła się w ciszy. Dziś potrzebne jest 100 000 zł – na specjalistyczny ośrodek, leczenie, intensywną rehabilitację i walkę o jakikolwiek powrót do życia. Dziś Ania potrzebuje nas. Pomóżmy jej odzyskać to, co najcenniejsze – świadomość, sprawność, życie. ➡️ Każda wpłata to promień nadziei. ➡️ Każde udostępnienie to większa szansa, że uda się znaleźć pomoc. W imieniu Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym” – i tych, którzy Anię kochają – dziękujemy z całego serca.

ANNA

GAWRONSKA-PLASZEWSKA