Dostępne zbiórki
Emilka Zięba
Emilka urodziła się całkowicie niewidoma – nie widziała nawet w życiu płodowym. Już w pierwszych dniach życia zdiagnozowano u niej zaćmę wrodzoną obuoczną, którą trzeba było natychmiast usunąć, aby ratować rozwijający się narząd wzroku.Co dziś zagraża Emilce?
- jaskra wtórna
- bardzo wysokie ciśnienie w gałkach ocznych
- głębokie niedowidzenie
- silna nadwrażliwość na światło
- zez zbieżny i zez naprzemienny
- brak koagulacji
- brak widzenia przestrzennego
Prosimy o pomoc
Każda złotówka to realna szansa, aby zatrzymać postęp choroby i ocalić resztki wzroku Emilki. Jako mama – z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc, dobre słowo i wsparcie. Agnieszka, mama EmilkiPrzenośny koncentrator tlenu
Pomóż Andrzejowi swobodnie oddychać – zbiórka na przenośny koncentrator tlenu Nazywam się Andrzej Kielanowski i od wielu lat zmagam się z ciężką chorobą układu oddechowego. W 2011 roku zdiagnozowano u mnie POChP, rozstrzenia oskrzeli i rozedmę płuc. Od tego czasu moje życie całkowicie się zmieniło – codziennie walczę o każdy oddech. Zostałem zakwalifikowany do tlenoterapii domowej, a z czasem do korzystania z respiratora przez 12 godzin na dobę. Dwukrotnie miałem kwalifikację do przeszczepu płuc, jednak obie próby zakończyły się odrzuceniem z powodu wrodzonego niedoboru odporności, na który choruję od dziecka. W 2021 roku przeszedłem ostre zapalenie płuc – trzy tygodnie w szpitalu, dwa z nich w śpiączce farmakologicznej pod respiratorem. Od tego czasu tlen stał się moim codziennym towarzyszem – muszę być podłączony do tlenu 24 godziny na dobę.
Utrzymuję się z renty socjalnej, mam I grupę inwalidzką oraz całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji.
Pomimo tego staram się nie tracić nadziei i walczyć każdego dnia o lepsze jutro.
Obecnie potrzebuję przenośnego koncentratora tlenu SeQual Eclipse 5, który pozwoli mi bezpieczniej i swobodniej poruszać się poza domem – na wizyty lekarskie, do apteki czy choćby na krótki spacer.
Koszt urządzenia to około 15 000 zł – kwota, której sam nie jestem w stanie pokryć.
Bardzo proszę o wsparcie – każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do możliwości swobodniejszego oddychania i bardziej niezależnego życia.
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki.
Andrzej Kielanowski
Podopieczny Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym”Anna Gawrońska-Plaszewska
Dla 34 letniej Ani – by mogła znów przytulić swoją córeczkę Mama. Żona. Kobieta, która każdego dnia dawała miłość i siłę swojej rodzinie. Dziś to Ania potrzebuje naszej pomocy. Jeszcze niedawno cieszyła się z prostych chwil – z uśmiechu 10-letniej Różyczki, wspólnych śniadań, z miłości. Kilka tygodni temu ta codzienność została brutalnie przerwana – 13 maja Ania doznała zatrzymania akcji serca. Reanimowana była aż 72 minuty. Ania żyje. Samodzielnie oddycha. Ale jej stan jest bardzo ciężki.
Jej mózg jest poważnie niedotleniony, wciąż w obrzęku. Nie reaguje na bodźce zewnętrzne. Nie mówi. Nie ma z nią kontaktu. Żyje z rurką tracheostomijną. Przebywa na oddziale intensywnej terapii. A jej najbliżsi codziennie modlą się o cud i szukają ośrodka, który podejmie się rehabilitacji neurologicznej.
Nie możemy pozwolić, by ta historia skończyła się w ciszy.
Dziś potrzebne jest 100 000 zł – na specjalistyczny ośrodek, leczenie, intensywną rehabilitację i walkę o jakikolwiek powrót do życia.
Dziś Ania potrzebuje nas.
Pomóżmy jej odzyskać to, co najcenniejsze – świadomość, sprawność, życie.
➡️ Każda wpłata to promień nadziei.
➡️ Każde udostępnienie to większa szansa, że uda się znaleźć pomoc.
W imieniu Fundacji Studenckiej „Młodzi Młodym” – i tych, którzy Anię kochają – dziękujemy z całego serca.
ANNA
GAWRONSKA-PLASZEWSKA
